Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emily Bronte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emily Bronte. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 lutego 2014

Jeszcze raz w Wichrowych Wzgórzach

Tytuł: Wichrowe wzgórza
Autor: Emily Bronte
Liczba stron: 447
Wydawnictwo: MG
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl

Wichrowe wzgórza - Emily Jane Brontë


"Wichrowe wzgórza" już zawsze będą mi się kojarzyć z początkiem mojego blogowania i chyba pierwszą czy drugą wyprawą do biblioteki publicznej. Właściwie jeszcze nie znałam zbyt dobrze sióstr Bronte i ich dzieł, więc swoją przygodę z nimi zaczęłam właśnie od "Wichrowych wzgórz", a teraz zdecydowałam się na ponowną lekturę. 

Omawiając tę książkę należy zaznaczyć, że jest to przekład zupełnie nowy i Piotr Grzesik zdecydował się między innymi na pozostawienie oryginalnych nazw posiadłości, a bohaterki noszą imię Catherine, a nie Katarzyna. 

"Wichrowe wzgórza" to opowieść o dwóch rodach Earnshawów i Lintonów, a także o adoptowanym przez tych pierwszych Heathcliffie. Chłopca i młodą Catherine Earnshaw zaczyna łączyć uczucie, które nie ma jednak przyszłości. Catherine, wiedziona rozsądkiem poślubia Lintona. Doprowadza to Heathcliffa do szaleństwa i kładzie się cieniem na dalszym życiu obu rodzin. 

Niezdecydowanym polecam z całego serca, ale proszę, nie szykujcie się na klasyczne love story, jak to gdzieś ostatnio przeczytałam. Miłość przedstawiona na kartach książki przez Emily Bronte wcale nie jest bajkowa, jest raczej mroczna i posępna, wyzwalająca w bohaterach negatywne odruchy.

Nie wiem czy tylko mi się trafił trefny egzemplarz, czy po prostu były jakieś problemy w drukarni i wszyscy tak mają, że w kilkunastu miejscach druk jest zdecydowanie jaśniejszy. I to tylko na lewych stronach. Taki mały zgrzycik, który nie przeszkadza w czytaniu, ale oczekiwałam, że wszystko będzie dopięte na ostatni guzik.

Moim zdaniem tę książkę powinno się przeczytać przynajmniej dwukrotnie. Raz, żeby poznać historię Heathcliffa i Katarzyny, drugi raz, aby skupić się bardziej na symbolice, podtekstach, ukrytych znaczeniach niż na wydarzeniach. Bardzo dużo podczas lektury dało mi to, że już znałam dzieje sióstr Bronte i wiedziałam, jakie wydarzenia nimi wstrząsały, dlaczego klimat "Wichrowych wzgórz" jest taki przygnębiający.

Emily Bronte powinna być przykładem dla wielu współczesnych autorów. Mimo, że stworzyła tylko jedną książkę, to mimo upływu tak wielu lat zdobywa nowych fanów i potrafi zachwycać. 

Moja ocena: 8,5/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki


Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

wtorek, 29 maja 2012

Emily Jane Brontë - Wichrowe wzgórza

















"Wichrowe wzgórza" to jedna z powieści, które znać trzeba, bo występuje na wielu listach najważniejszych książek. Może najpierw treść, a później dużo moich osobistych refleksji ;).
W powieści ukazane są losy dwóch rodzin: Earnshawów i Lintonów. Narratorką jest pani Dean, gospodyni, która mieszkała w Wichrowych Wzgórzach i Drozdowym Gnieździe i zna historię dwóch pokoleń tych rodzin i opowiada ją panu Lockwood - dzierżawcy. Earnshaw senior, gdy jego dzieci były małe adoptował Heathcliffa. Między nim, a córką Earnshawa - Katarzyną nawiązała się nić porozumienia i sympatii. Z czasem Heathcliffa i Katarzynę połączyło wielkie uczucie, które nie miało jednak przyszłości. Bohaterka postanawia wyjść za mąż za Lintona. Zrozpaczony kochanek postanawia się zemścić na Katarzynie i jej bliskich, a Lintona zniszczyć. Namawia Izabelę, siostrę Lintona do małżeństwa. Dziewczyna zgadza się, ucieka razem z mężem i zaprzestaje kontaktu z bratem. Po ucieczce Izabeli od męża do Londynu Heathcliff odnawia swoją znajomość z Katarzyną. Prowadzi to do wielu konfliktów między nim a Edgarem Lintonem. Dalsza część to opis losów młodego pokolenia, czyli syna Izabeli i Heathcliffa (Lintona), córki Katarzyny i Edgara (Katy) i syna Hindleya Earnshawa (Haretona) a także relacji pomiędzy starszym pokoleniem. Więcej już zdradzić nie mogę ;).
Moje wrażenia: Aż dziwne, że do końca książki zostało tyle bohaterów, myślałam, że wszyscy padną trupem :).   Pierwsze 100 stron było mi bardzo trudno przebrnąć, właściwie zastanawiałam się czy nie odłożyć tej książki na bok. W miarę rozwijania się akcji wchodzimy w trudne i zawiłe relacje między bohaterami. Autorka żadnej ze swojej postaci nie udzieliła tylko i wyłącznie dobrych cech, każdy ma w sobie coś negatywnego. Nikt w małżeństwie nie zyskał szczęścia, gdyż było one zawierane dla uzyskania jakiś celów, a nie z miłości. Przez całą akcję zastanawiałam się jak potoczyłoby się życie Heathcliffa gdyby ożenił się z Katarzyną, czy byłoby to małżeństwo niszczące czy budujące ludzkie uczucia. Zdecydowanie czegoś innego spodziewałam się po książce okrzykniętej jednym z najlepszych romansów. Myślałam, że będzie to historia o szczęśliwym uczuciu i prawdziwej miłości. Mimo wszystko zawiedziona nie jestem :)
Moja ocena: 7/10

źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/39139/wichrowe-wzgorza