Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Musierowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Musierowicz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 listopada 2012

Małgorzata Musierowicz - Kwiat kalafiora, Ida sierpniowa, Opium w rosole

Tytuł: Kwiat kalafiora 
Autor: Małgorzata Musierowicz
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron: 177
Źródło okładki: http://www.akapit-press.com.pl/sklep/p-34-Kwiat_kalafiora


Tytuł: Ida sierpniowa
Autor: Małgorzata Musierowicz
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron: 183
Źródło okładki: http://www.akapit-press.com.pl/sklep/p-35-Ida_sierpniowa


Tytuł: Opium w rosole
Autor: Małgorzata Musierowicz
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron: 234
Źródło okładki: http://www.akapit-press.com.pl/sklep/p-36-Opium_w_rosole



Cześć :).
Dzisiaj będzie zbiorczo o 3 książkach należących do serii Jeżycjada. Przy tylu częściach tej serii postanowiłam nieco skrócić moje opinie o kolejnych pozycjach, gdyż nie ma sensu się rozpisywać jakoś szczególnie długo, trzeba przeczytać :). 

Kwiat kalafiora

W 3 części Jeżycjady mamy okazję poznać całą rodzinę Borejków: wiecznie zaczytanego ojca Ignacego sypiącego cytatami, mamę Milę oraz ich córki: Gabrysię, Idę, Pulpecję i Natalię. Ich dom jest przystanią dla wszystkich, niezależnie od wieku i relacji z członkami rodu. Dla każdego znajdzie się kubek ciepłej herbaty i miłe słowo. Mama trafia do szpitala, więc wszystkie obowiązki spadają na najstarszą Gabrysię. Dodatkowo dziewczyna musi sobie radzić z problemami miłosnymi swoimi i siostry, pielęgnować chorujących na świnkę i gotowaniem obiadów. Dziewczyna zajmuje się również działaniem w grupie ESD, przez którą pojawią się nieoczekiwane konflikty z sąsiadką. Jednocześnie w tej części mamy możliwość dowiedzieć się co dzieje się u bohaterów dwóch wcześniejszych części. Pawełek, Danusia, Cesia i Aniela są umiejscowieni na dalszym planie, ale z kart powieści przebija się jakaś informacja o ich poczynaniach. 

Ida sierpniowa

Bohaterką tej powieści jest druga z kolei Borejkówna czyli Ida. Dziewczyna przerywa nieudane wakacje z rodzin i wraca do Poznania. Ida jest przekonana o swojej brzydocie, przeżywa wielką miłość i w związku z tym zmienność humorów (jak to u nastolatek bywa), Pozostawiona sama sobie rozpoczyna szukanie pracy. Zostaje zatrudniona jako dama do towarzystwa. Aklimatyzacja w obcym domu przychodzi jej bardzo łatwo, dodatkowo stawia sobie za cel doprowadzenie do wyleczenia Krzysia i zmianę postępowania braci Lisieckich. Właściwie cała akcja kręci się wokół jednej bohaterki, reszta Borejków odpoczywa sobie na wakacjach i nie ma po nich niemal śladu. 

Opium w rosole

W tej części mamy okazję zapoznać się z Geniusią o wielu nazwiskach/Aurelią Jedwabińską. Sześciolatka wprasza się do kolejnych bohaterów na obiadki. Dziewczynka często mija się z prawdą, nie mówiąc nikomu nic o swoich rodzicach. Dziewczynka lubi bawić się w swatkę, usiłuje połączyć bohaterów w pary. Ważną rolę w powieści odgrywa Kreska - wnuczka znanego z poprzednich części profesora Dmuchawca. Staje się ona dla Geniusi podporą i najlepszą przyjaciółką. Poznajemy również braci Ogorzałków - Piotra i Maćka. Starszy z braci jest bardziej ustatkowany, zajmują go wydarzenia na świecie, a w oko wpada mu jedna z panien Borejko. Maciek przeżywa zawirowania miłosne, nie może wybrać między dwoma dziewczętami.

Miło było wrócić znowu do Poznania przełomu lat 70 i 80, posiedzieć sobie z rodziną Borejko w kuchni, pośmiać się z Geniusi i razem z bohaterami przeżywać ich zawirowania uczuciowe. Strasznie podobała mi się postać profesora Dmuchawca, który jest wzorem do naśladowania dla wszystkich uczniów. Mimo odejścia na emeryturę jego uczniowie chętnie go odwiedzają, da się wyczuć jego osobistą więź z każdym z nich. Poza tym oczywiście dużo naszej sympatii wzbudza rodzina Borejków: ludzie dobrzy, ciepli, gościnni. Wręcz chciałoby się poznać taką rodzinę i się z nią przyjaźnić. 

Powieści przeczytałam w ramach akcji "Wróć do ukochanej książki z dzieciństwa"

A co Wy sądzicie o Jeżycjadzie? Tylko dla tych mniejszych dziewczynek czy dla każdego, niezależnie od wieku? :)

sobota, 8 września 2012

Małgorzata Musierowicz - Kłamczucha

Tytuł: Kłamczucha
Autor: Małgorzata Musierowicz
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron: 220
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/8783/klamczucha

Dzisiaj kolejna recenzja z serii "Wróć do ukochanej książki z dzieciństwa". Początkowo miała to być akcja polegająca na wybiórczym sięganiu po książki czytane kilka lat temu, lecz gdy sięgnęłam po pierwszą część "Jeżycjady" stwierdziłam, że muszę przeczytać wszystkie części :)

"Kłamczucha" to druga książka z serii "Jeżycjada" należącej do jednej z najczęściej czytanych przez nastolatki. Mimo, iż akcja powieści to czasy PRL, to humor bohaterów jest ponadczasowy. W poprzedniej części o tytule "Szósta klepka" poznaliśmy rodzinę Żaków, Cesię, Danusię, Hajduka i Pawełka.
W tej części to Paweł odgrywa główną rolę męską, wszystko przez jedno spotkanie z Anielą Kowalik i zapewnienia o szczerym oddaniu. Chłopak wyjeżdża do domu, a Aniela robi wszystko, żeby zacząć naukę w szkole średniej w jego mieście. Młoda dziewczyna jest wychowywana tylko przez ojca, który nie umie jednak znaleźć wspólnego języka z córką, przez co posuwa się ona do wielu kłamstw. Tak naprawdę szkoła poligraficzna w Poznaniu nie jest szczytem marzeń Anieli, ale jest to szkoła, która znajduje się najbliżej ukochanego Pawełka. Bohaterka uzbrojona w parę kaloszy udaje się do Mamertów: Mamerta, Tosi i dwóch przesympatycznych Mamerciątek i opowiada im o "trudnej sytuacji": musi opiekować się dzieckiem swojego ojca i jego młodej żony, jej życie to same niepowodzenia. Mamertowie, jako ludzie o złotych sercach postanawiają ją przygarnąć. Dzięki kolejnemu kłamstwu Kowalikówna dostaje pokój u pewnej starszej pani, sąsiadki Tosi. Pewnego dnia Tomcio i Romcia postanawiają zrobić biznes życia i otwierają małą wypożyczalnię zabawek w piaskownicy. Okazuje się, że jedną z niedoszłych klientek jest córka szefowej Tosi. Dla kobiety oznacza to problemy w pracy, więc Aniela postanawia interweniować. Pod przebraniem Frani - "służącej" Mamertów udaje się do szefowej. Nieoczekiwanie spotyka tam swojego ukochanego, a jego matka proponuje jej pracę. Od tej pory Aniela/Frania musi rozpocząć podwójną grę..
Muszę przyznać, że nie zapałałam do głównej bohaterki zbytnią sympatią. Aniela bardzo często mijała się z prawdą, okłamywała ludzi bardzo jej życzliwych. Rodzina Mamerta składała się z przesympatycznych, wrażliwych i dobrych ludzi. Tomcio i Romcia to bardzo pomysłowe istotki, z wielkim talentem do pakowania się w tarapaty. Są przy tym rozbrajająco szczere, potrafią przyznać się do winy, są też bardzo sobie oddane. Dodatkowo są autorami ponadczasowych tekstów, np. "jedna babcia drugiej babci napluła do kapci" :).
Powieść jest napisana w bardzo podobnym stylu jak "Szósta klepka". Dobre, spokojne małżeństwo, młoda, zagubiona dziewczyna i kilkuletnie, ale bardzo inteligentne dzieciaki, młodzieńcza miłość w tle. Ogólnie kilka z książek należących do Jeżycjady ma podobny schemat, ale i tak cała seria ma w sobie to "coś", co zachęca do przeczytania kolejnej książki, mimo jakiś drobnych wpadek.
W powieściach Musierowicz występują tematy typowo młodzieżowe, ale myślę, że może po nie sięgnąć także ktoś dorosły. Bijące z kart powieści ciepło i optymizm sprawiają, że można je czytać po kilka razy i nigdy się nam nie znudzą.
Bardzo miło było sobie tę książkę przypomnieć, ale niestety jest gorsza od pierwszej części. Moja niechęć do bohaterki chyba przeważyła sprawę, ale mimo to było kilka scen, które mnie szczerze rozbawiły. Odebrałam ją trochę inaczej niż kilka lat temu, ale nie zniechęci mnie to do sięgnięcia po kolejną część :)

Moja ocena: 5/10

sobota, 18 sierpnia 2012

Małgorzata Musierowicz - Szósta klepka

Tytuł: Szósta klepka
Autor: Małgorzata Musierowicz
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron: 188
Źródło okładki: http://www.kumiko.pl/product_info.php?products_id=80358.html?utm_source=nakanapie&utm_medium=item&utm_term=szosta%20klepka&utm_campaign=thinklab


Cześć :)
Dzisiaj pierwsza recenzja z cyklu "Wróć do ukochanej książki z dzieciństwa". Jest to książka Małgorzaty Musierowicz pt. "Szósta klepka". Książka, którą czytałam kilka razy w podstawówce należy do cyklu Jeżycjada. 

Główną bohaterką książki jest Celestyna Żak. Jest ona osobą zakompleksioną, uważa, że jest brzydka, a jej łydki to już całkowita tragedia. Dodatkowo jej domownicy chętnie zrzucają na nią swoje obowiązki. Dziewczyna tkwi także w poważnym konflikcie z Jurkiem Hajdukiem. Niespodziewanie wplątuje się w jej życie również brodacz, kolega siostry. Wszystkie te fakty sprawiają, że w życiu młodej dziewczyny robi się ogromny zamęt. Jakby tego było mało profesor Dmuchawiec prosi ją o pomoc w wyciągnięciu z dwój Danusi. Niestety, główna zainteresowana nie przejawia woli poprawy. 
Jak w takiej sytuacji odnajdzie się Cesia? Czy ta wrażliwa dziewczyna da sobie radę, czy też wszystkie problemy ją przytłoczą? Odpowiedź znajdziecie w tej właśnie powieści :). 

Powiem jedno: tęskniłam. Tęskniłam za Bobciem bawiącym się w Nerona, za jego zabawami z myszkami, za płaczącą Irenką i jej rodzicami, za Żaczkiem, za Julią, Toleczkiem, Jurkiem, Pawełkiem, Danusią, Cesią i Dmuchawcem, za ponadczasowymi dialogami dziadka, za wieżyczką. Czytałam z uśmiechem na twarzy bo naprawdę poczułam się znowu 11 - latką zaczytaną w przygodach Żaczków. Książka bardzo zapadła mi w pamięć, więc nie było niespodzianki, że coś się wydarzyło, lub wątek potoczył się tak, a nie inaczej. 
Mimowolnie dostajemy wiele ważnych przesłań, cytatów, które nieodłącznie kojarzą nam się z panią Musierowicz. W jej utworach nawet PRL jest pięknym okresem, a kolejki i cieknące ryby są niemal poezją. Autorka należy do mojej czołówki jeśli chodzi o polskich autorów i jedno jest pewne: moje córki będą Jeżycjadę znały na pamięć, już ja się o to postaram :D. 

"Ze wszystkich łakoci najbardziej lubię boczek"
"Ja się już dawno nauczyłam, że życzliwość rodzi życzliwość i że największa radość to dawać radość innym. Nie można żyć, myśląc tylko o sobie"

Książki nie oceniam ze względu na to, że jest ona poza oceną, poszczególne części Jeżycjady są dla mnie bardzo miłym wspomnieniem, a wspomnienia trudno ocenić w skali od 1 do 10 :).