poniedziałek, 28 stycznia 2013

Wielka lista filmów do obejrzenia

Do stworzenia tego zestawienia zainspirowały mnie dwie blogerki: Kreatywa i AnnRK. Obie oglądają dużo filmów oraz polecają interesujące pozycje. Czytając ich posty często jest mi wstyd jak wielu filmów nie oglądałam, zwłaszcza tych popularnych. Czas na zmiany :)). 

Moje plany filmowe na rok 2013 wyglądają następująco:


1. Forrest Gump
2. Zielona mila
3. Leon zawodowiec
4. Fight Club (jak przeczytam książkę :))
5. Seksmisja
6. Dzień świra
7. Ojciec chrzestny
8. Ojciec chrzestny II
9. Siedem dusz (częściami oglądałam 3 razy, w całości się jeszcze nie udało)
10. Adwokat diabła
11. Edward Nożycoręki (również kolejne podejście)
12. Braveheart
13. Amelia (Muszę odświeżyć bo oglądałam wieki temu :))
14. Pianista
15. Imię róży (Również do odświeżenia)
16. Dzwonnik z Notre Dame
17. Człowiek z marmuru
18. Człowiek z żelaza
19. Dom zły
20. Róża
21. Listy do M.
22. Pogoda na jutro
23. Cześć Tereska
24. Rewers
25. Wszystko co kocham
26. Tato
27. Kołysanka
28. Weekend
29. Matka Teresa od kotów
30. Piraci z Karaibów. Na nieznanych wodach (poprzednie części oglądałam po kilka razy, ale i tak przed obejrzeniem powtórzę je sobie przed obejrzeniem tej części :))
31. Czarny łabędź
32. Coco Chanel
33. Śniadanie u Tiffaniego
34. Nad życie
35. Gnijąca panna młoda Tima Burtona
36. To nie jest kraj dla starych ludzi
37. Dekalog cz. I - X
38. Piękna i bestia
39. Bez mojej zgody
40. Chłopiec z latawcem
41. Bezsenność w Seattle (kolejny film do przypomnienia :))
42. Łowcy głów
43. Autor widmo
44. Uwikłanie
45. Trick
46. Zaginiona
47. Walentynki
48. Odrobina nieba
49. Kot w butach
50. Masz wiadomość
51. Przeminęło z wiatrem

Wiem, wiem, trochę tego dużo :). Właściwie jest to troszkę więcej niż 50 filmów bo na Dekalog składa się 10 filmów ale mam nadzieję, że dam radę, wystarczy jak raz na 5 dni zamiast czytać książkę obejrzę film ;). Zestawienie jest w miarę różnorodne, są filmy do wzruszenia, grozy i banalnego spędzenia wieczoru :). 

Dodalibyście coś do tego zestawienia? Może jakieś filmy okazały się gniotami i nie warto dla nich tracić wieczoru? Jestem bardzo ciekawa czy uda mi się obejrzeć wszystkie wymienione filmy, zwłaszcza, że miałam  zacząć oglądanie "Gry o tron" i "Pretty Little Liars". No i jak pogodzić to wszystko z Wielką listą książek do przeczytania? :)

43 komentarze:

  1. Też czytam bloga Kreatywy i jej recenzje filmowe. Też zrobię sobie taką listę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa razy wpisałaś Imię róży.

      Usuń
    2. Większość tych filmów widziałam. Dodałabym Lot nad kukułczym gniazdem , Labirynt fauna i Zmruż oczy.

      Usuń
    3. Dzięki za czujność :). Jeśli chodzi o "Lot nad kukułczym gniazdem" to muszę wrócić do książki bo niezbyt do mnie przemówiła za pierwszym razem i dopiero wtedy porównam ją z filmem

      Usuń
    4. 1. Forrest Gump
      2. Zielona mila
      7. Ojciec chrzestny
      8. Ojciec chrzestny II.
      11. Edward Nożycoręki (również kolejne podejście)
      14. Pianista
      15. Imię róży (Również do odświeżenia)23. Cześć Tereska
      31. Czarny łabędź
      39. Bez mojej zgody
      40. Chłopiec z latawcem
      41. Bezsenność w Seattle (kolejny film do przypomnienia :))
      50. Masz wiadomość
      29. Matka Teresa od kotów
      Te filmy polecam szczególnie.

      Usuń
  2. Ja osobiście nie zdzierżyłam "Listów do M." już sam początek mnie odrzucił i wyłączyłam... Ale większość się zachwyca, więc może coś w nich jest...
    Za to komedie z Meg Ryan są świetne. Do tej dwójki z Twojego zestawienia (bo tylko dwa wyłapałam) dodałabym jeszcze "Francuski pocałunek". I jeszcze w klimacie lekkie i przyjemne, klasyka totalna "Pół żartem pół serio". A, i jeszcze "Przeminęło z wiatrem" (chociaż najpierw książkę lepiej).
    Od siebie dodałabym jeszcze "Marzyciela" i "Augusta Rusha" (ostatnio te dwa filmy są ciągle w mojej głowie), a idąc tym tropem i wchodząc na moją prywatną listę do obejrzenia "Charlie i fabryka czekolady". Zresztą, pojęcia nie mam, czy warto zachwalać ten ostatni film, bo nie widziałam go, jednak coś mi mówi, że musi być dobry... Ulubiona dwójka na planie, Burton jako reżyser - będzie dobrze!

    A jak to pogodzić... Jeżeli się dowiesz, to daj znak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o "Listach do M." słyszałam sporo pozytywnych opinii, zresztą polskie filmy. oprócz "Jak się pozbyć cellulitu" czyli najbardziej zmarnowanego czasu w moim życiu, całkiem lubię :)

      Co do filmów Burtona to czas nadrabiać zaległości, "Charlie i fabryka czekolady" kiedyś zaczęłam, ale nadal jest nieskończony.

      Niech mi się tylko sesja skończy to zacznę wykreślanie z WLKDP :)

      Usuń
    2. Mi się "Listy do M." podobały. Nawet sobie wczoraj obejrzałam. Owszem, nie jest to wspaniałe kino, jest to dość... głupkowaty film. Ale momentami śmieszy ;) Ja polecam!

      Usuń
    3. Chyba sobie włączę na odstresowanie, kiedy będę chciała polepszacza humoru :). Bo wątpię żeby np. "Zielona mila" czy "Nad życie" jakoś optymistycznie na mnie podziałały.

      Usuń
    4. Ale to nawet nie chodzi o to, że nie jest to ambitne kino! Po prostu jakoś strasznie mnie do siebie zniechęcił. O wiele lepiej jest mi się odstresować przy komedyjkach z Audrey Hepburn, Meg Ryan wyżej wspomnianą, ostatnio przy "Trzech metrach nad niebem" nawet, czy "Tylko mnie kochaj". A ten za nic nie idzie...

      [ja "Nad życie" jeszcze nie oglądałam, jednak znając mnie, to nad życie się na nim spłaczę...]

      Usuń
    5. "Trzy metry nad niebem" - oglądałaś obie wersje? Ja całą historię znam we wszystkich możliwych wersjach bo zaczęłam od książki :)

      Ja mam tak, że bardzo często się wzruszam na filmach, ze "Szkołą uczuć" na czele :)

      Usuń
  3. nono, plany ambitne:D ale nie żartuj, że nie oglądałaś Forresta i Zielonej Mili? Musisz to nadrobić! Dla mnie strasznym gniotem był Weekend (chyba nawet nie obejrzałam do końca), no ale obejrzyj i wyrób własną opinię :)
    Wiele z tych filmów również bardzo chciałabym obejrzeć, będę zaglądać do Twojej listy co jakiś czas i zgapiać pomysły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja wiem że to już wstyd w wieku 20 lat nie mieć za sobą takich filmów dlatego stworzyłam listę, może to mnie bardziej zmoblizuje do oglądania :).

      Zgapiaj śmiało, postaram się rozliczać regularnie z obejrzanych filmów i moich opinii :)

      Usuń
    2. Ja też Forresta nie oglądałam... Wstyd, wstyd, ale nadrobimy to w tym roku, co Catalinko?;)

      Usuń
    3. Oczywiście że nadrobimy, chociaż nie wiem czy najpierw nie trzeba przeczytać książki :)

      Usuń
  4. Nie oglądałam "Dzwonnika...", "Człowieka z marmuru", "Weekendu" (słyszałam, że baaaardzo słaby), "Coco Chanel", "Nad życie", "Uwikłanie", "Walentynki", "Kot w butach" i "Odrobina nieba". Część z tych filmów mam w planach.

    "Marzyciela" i "Augusta Rusha" faktycznie warto obejrzeć. Od siebie dorzuciłabym jeszcze "Once", "Życie ukryte w słowach", "Strasznie głośno, niesamowicie blisko", "Człowieka słonia", "Stowarzyszenie umarłych poetów", "Różę", "W lepszym świecie", "Babel" i całe mnóśtwo innych. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i koniecznie "Wiernego ogrodnika"! :)

      Usuń
    2. "Róża" pojawiła się w zestawieniu :). Wiem, że jest mnóstwo świetnych filmów, choćby z Twojego podsumowania filmowego, tylko musiałam ograniczyć się do liczby, którą dam radę obejrzeć :). Były to tytuły, które wpadły mi w oko podczas wycieczki po filmwebie, blogu Twoim i Kreatywy oraz własnych propozycjach zapisanych gdzieś w pamięci :)

      Usuń
    3. A wymienione przez Ciebie filmy dopiszę do listy na 2014 rok :))

      Usuń
  5. Na pewno zachęcać będę do oglądania dwóch najlepszych filmów, jakie widziałam w ostatnich latach: "Like Crazy" oraz "This Must Be The Place" z fenomenalną rolą Seana Penna.

    Poza tym - baaardzo ciekawe zestawienie, trzymam kciuki za wypełnianie postanowień :) I cieszę się, że blogerzy mogą inspirować innych blogerów, to baaardzo miłe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Like Crazy" - rewelacyjnie się zapowiada :)

      Co do inspiracji, to głównie po to zaglądam na inne blogi, żeby coś poznać, czymś się zainspirować i o czymś dowiedzieć. A Ty tworzysz najciekawszy program tv :P

      Usuń
  6. A ja z chęcią się przyłączę do oglądania "Tato". Uwielbiam go. Zazwyczaj nie oglądam filmów, ale ten mogę oglądać non stop.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i koniecznie musisz obejrzeć "Kołysankę" Machulskiego.

      Usuń
    2. Kołysankę również miałam w planach, muszę ją wcisnąć gdzieś między te filmy :)

      Usuń
    3. warto... a "Tato" można na zjeździe obejrzeć :D

      Usuń
  7. Raczej nie oglądam filmów, ale z twojej listy znam "Listy do M." oraz "Dekalog 1" i oba polecam, bo przyjemnie się ogląda ^^ A widzę tu także wiele, które chętnie bym poznała ("Nad życie", "Zielona mila") tylko czasu i inspiracji brak :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do stworzenia własnej listy, może wtedy łatwiej Ci będzie się zmobilizować :)

      Usuń
  8. Na ,,Nad życie " polecam zainwestować w wieeelki kartonik chusteczek ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem, już się powoli na to nastawiam :)

      Usuń
  9. Jakbyś nie miała jak się do tych filmów dostać, to mam wszystkie chętnie Ci wyślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, jesteś maniaczką DVD czy masz inne źródła? :P

      Za propozycję dziękuję, jak coś to się zgłoszę :)

      Usuń
    2. Niestety, mam nielegalne źródła. ;)

      Usuń
  10. Osobiście mogę jeszcze polecić "Skazanych na Shawshank", "To właśnie miłość", "Erin Brocovich", "Buntownik z wyboru", "Incepcja", "Wyspa tajemnic", "Zaklinacz deszczu", "12-stu gniewnych ludzi", "Mężczyźni wolą blondynki" i "Pół żartem, pół serio". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa pierwsze filmy oglądałam, o dwóch kolejnych nie słyszałam, a resztę mam w planach na kiedyś kiedyś, dziękuję za polecenie :))

      Usuń
  11. Wiele z tych filmów oglądałam, ale jest również spora ilość tych, których jeszcze nie widziałam. Niektóre mam w planach. Życzę, aby udało Ci się obejrzeć wszystkie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, mam nadzieję, że uda mi się zrealizować moje postanowienia :)

      Usuń
  12. Uwielbiam Fight Club:D muszę książkę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę przeczytać i książkę, i w końcu film zobaczyć :)

      Usuń
  13. Zacna lista i sporo na niej pyszności.
    Fight Club to doskonały film ale książka (przynajmniej dla mnie) była znacznie lepsza.
    Dzień świra (jak dla mnie) to prawdziwy klasyk i pozycja kultowa. Prawdziwa rewelacja.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najpierw muszę przeczytać książkę "Fight Club", dopiero później porównam swoje odczucia z filmem.

      Takie były założenia mojej listy, żeby poznać fillmy, które są kultowe, które obejrzeć trzeba i na które od dawna miałam chęć :)

      Usuń
  14. Śniadanie u Tiffaniego polecam! Jak do tej pory jest to mój ulubiony film, chociaż nie ukrywam, że uwielbiam Audrey

    OdpowiedzUsuń

Zostaw tutaj ślad swojej obecności, z chęcią przeczytam i odpowiem na Twój komentarz :). Coś Ci się nie podoba lub z czymś się nie zgadzasz? Napisz mi o tym. Anonimie, podpisz się