sobota, 15 kwietnia 2017

Aleksander Dumas - Hrabia Monte Christo

Tytuł: Hrabia Monte Christo
Autor: Aleksander Dumas
Liczba stron: część 1 - 704, część 2 - 622
Wydawnictwo: MG
Źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl


 

Są takie powieści, które zaliczamy do klasyki literatury, które są inspiracją dla filmów, innych powieści czy sztuk teatralnych. Są  historie, które zapadają w pamięć czytelnika i zachwycają za każdym razem, kiedy się po nie sięgnie. Wreszcie są książki, które idą razem z czytelnikiem przez życie, które odkrywa się wciąż na nowo i chciałoby się tuż po lekturze rozpocząć ją od pierwszej strony. Do takich powieści zaliczam Hrabiego Monte Christo.

Edmund Dantes, w momencie w którym rozpoczyna się akcja jest szczęśliwym człowiekiem. Ma wspaniałą narzeczoną, kochającego ojca, a w perspektywie, mimo młodego wieku, stanowisko dowódcy statku. Niestety, jego szczęście nie pasuje kilku osobom i postanawiają oskarżyć go o spiskowanie. W dniu ślubu z Mercedes zostaje aresztowany, a małżeństwo nie dochodzi do skutku. Edmund trafia niesłusznie do więzienia If, w którym poznaje księdza Farię. Dzięki niemu odzyskuje sens życia oraz udaje mu się po czternastu latach uciec i zyskać pokaźny majątek, ukryty na wyspie Monte Christo. Edmund od tej nazwy przyjmuje tytuł Hrabia Monte Christo i za pomocą podstępu dowiaduje się, kto spowodował pasmo nieszczęść, które go dotknęło. Bohater postanawia wynagrodzić przyjaciół, a wrogom poprzysięga zemstę. Ci, którzy przyczynili się do jego uwięzienia, teraz mają własne rodziny, są bogatymi i poważanymi ludźmi. Edmund, nierozpoznany przez nikogo wchodzi w ich świat, staje się niemal wyrocznią w wielu sprawach, znajomość z nim staje się przez wszystkich pożądana, jest postrzegany jako człowiek, który może wszystko. 

Ta książka jest naprawdę genialna i niezwykle ciężko było mi się od niej oderwać. Ponad 1300 wciągających stron pokazujących, jak bardzo człowiek ogarnięty zemstą może się zmienić. Edmund, jako młody i zakochany marynarz był dobrym, szlachetnym człowiekiem, niepodejrzewającym nikogo o złe zamiary. Lata więzienia zmieniły go w mężczyznę, którego jedynym celem jest ukaranie dawnych znajomych. Hrabia jest teraz niezwykle inteligentny, przenikliwy, knuje zemstę z najmniejszymi szczegółami, udaje przyjaźń ze swoimi wrogami, aby wiedzieć, kiedy powinien wytoczyć najcięższe działa. 

Aleksander Dumas stworzył świetną opowieść o zemście, intrygach, miłości i przyjaźni. Nie ma w tej powieści nikogo, kto byłby kryształowo czysty, każdy skrywa tajemnice, które nie powinny nigdy ujrzeć światła dziennego. Autor pokazuje zderzenie dwóch pokoleń: winnych zniszczenia życia Edmunda Dantesa i ich potomków, którzy są nieświadomi straszliwych win ojców. Losy bohaterów ciągle się ze sobą przeplatają, a my z zaciekawieniem patrzymy na to, jak Monte Christo usiłuje odpłacić im się za doznane krzywdy. 

O tej książce można by było pisać naprawdę wiele. Ja jednak zachęcam Was do samodzielnego przeczytania tej historii, która mnie po prostu oczarowała i przeniosła do Francji z pierwszej połowy XIX wieku. Dawno nie czytałam aż tak dobrej powieści, minęło już dwa tygodnie odkąd ją skończyłam, a dalej nie potrafię wyjść z zachwytu :).

Moja ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję

środa, 12 kwietnia 2017

Mateusz Bajas - Dwie świątynie

Tytuł: Dwie światynie
Autor: Mateusz Bajas
Liczba stron: 307
Wydawnictwo: Novae Res
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl


Dwa lata temu, 10 kwietnia 2015 roku, o godzinie 19.07 wysiadłam z pociągu na dworcu Łódź Kaliska. Było to moje pierwsze spotkanie z miastem, które przyjmuje przeróżne oblicza. Wtedy jeszcze nie podejrzewałam, że stanie mi się tak bliskie i mimo konieczności kilkugodzinnej podróży będę go tak często odwiedzać. Pokochałam te miasto i z tym większą przyjemnością sięgnęłam po debiutancką powieść łodzianina, Mateusza Bajasa. 

Piotrek i Marcin, główni bohaterowie tej powieści zderzają się przypadkiem na ulicy. Pierwszy jest młodym chłopakiem, dorywczo pracującym aby wspomóc rodziców, ale jego największą pasją jest hip - hop, Marcin zaś jest świetnie wykształcony, bardzo ambitny, ma świetny pomysł na biznes, który może mu przynieść miliony. Od momentu spotkania ich droga wygląda bardzo podobnie. Piotrek wygrywa nieformalne mistrzostwa Łodzi, zdobywa nowe znajomości, zaprzyjaźnia się z Mińskim, który zaprasza go do wspólnego tworzenia. Razem zaczynają koncertować, zdobywać popularność, a pasja Piotrka w końcu przynosi mu realne zarobki. W drodze na szczyt towarzyszy mu Anka, która wiernie wspiera chłopaka w rozwijającej się karierze.

Marcin natomiast podejmuje współpracę z firmą Wanergy, zdobywa kolejne rynki lokalne, wszystko idzie wręcz idealnie, jego pomysł na biznes okazuje się strzałem w 10. Spotkanie z piękną Julią tylko potęguje jego szczęście. Zaczyna współpracę ze Skoniecznym, który razem z nim rozkręca firmę, która przynosi coraz większe zyski. Zarówni Piotrek, jak i Marcin dochodzą jednak do takiego punktu, w których ich życie ogromnie się zmienia i tylko od nich zależy, jak nim dalej pokierują.

Łódź w powieści nie jest tylko tłem wydarzeń, odgrywa bardziej istotną funkcję. Jest miejscem zderzenia nie tylko dwóch bohaterów, ale także przeróżnych ludzkich historii. Niesamowita bieda sąsiaduje z przesadnym przepychem i bogactwem. Jednym brakuje kilku złotych do spełnienia małego marzenia, inni kupują drogie alkohole i zostawiają setki złotych napiwku. To tutaj bohaterowie spacerują po ulicach, chodzą do klubów i restauracji. To w Łodzi przeżywają wzloty i upadki, które ze szczytu bolą najbardziej.

Pozornie mogłoby się wydawać, że ta książka jest taka zwyczajna, nie ma w niej nic spektakularnego. Ot, zwykłe losy biznesmena i rapera. Mateusz Bajas pokazuje nam jednak drugą stronę medalu, to że każdy sukces wiąże się nie tylko ze sławą, bogactwem i spełnieniem marzeń, ale może przynosić także wiele rozczarowania i cierpienia. Czasami trzeba odbić się od dna by znaleźć swój prawdziwy życiowy cel. Bardzo ważne w powieści są też postacie drugoplanowe, które pojawiają się w życiu bohaterów kiedy najbardziej tego potrzebują. Autor podkreśla, że dobrze mieć koło siebie drugiego człowieka, przyjaciela, a tych prawdziwych trzeba doceniać. 

Naprawdę spodobał mi się ten debiut i jestem zadowolona z faktu, że autor postanowił napisać kolejną książkę, którą na pewno postaram się przeczytać. Mateusz Bajas pisze również bloga, szczerze polecam Wam lekturę jego wpisów, TEN o synu strasznie mnie poruszył. Jeżeli macie chęć poczytać coś z mądrą obserwacją życia, to książka "Dwie świątynie" jest pozycją dla Was.

Moja opinia: 8/10

Za możliwość zrecenzowania książki serdecznie dziękuję

czwartek, 6 kwietnia 2017

Fiodor Dostojewski - Biesy

Tytuł: Biesy
Autor: Fiodor Dostojewski
Liczba stron: 670
Wydawnictwo: MG
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl


Lubię takie piękne książki jak ta. Twarda oprawa, eleganckie wydanie, idealnie pasuje do klasyki, jaką znajdziemy pomiędzy kartami. Dzisiaj będzie o powieści bardzo trudnej, ciężkiej do czytania, ale zdecydowanie wartej poświęcenia wielu godzin na wniknięcie w świat bohaterów.

Powieść Dostojewskiego w wielu momentach opiera się o filozoficzne rozważania dotyczące życia, polityki, historii, różnych ideologii, zakamarków duszy człowieka. Autor przedstawia czytelnikowi postawy ludzi z każdej klasy społecznej pokazując, że w głębi duszy jesteśmy bardzo do siebie podobni. 

W tej powieści w bohaterach skrywają się skrajne odczucia i motywy. Jedni dążą do rewolucji, przeszkadza im aktualny wygląd i ustrój państwa, chcą dużych zmian. Inni natomiast wydają się obojętnie podchodzić do polityki i jedyne o czym marzą to spokojne życie. Dostojewski umieścił tu naprawdę niezwykłe postacie: Stiepan Trofimowicz Wierchowieński i Barbara Pietrowna stanowią razem rewelacyjne połączenie. Pietrowna darzy Wierchowieńskiego uczuciem matczynym, stara się wykreować go jako człowieka niezwykle inteligentnego i pożądanego w towarzystwie. W rzeczywistości nauczyciel jej syna jest człowiekiem o niespełnionych ambicjach, często bezradnym, więc potrzebuje wsparcia w takiej silnej osobowości, jaką jest Barbara Pietrowna. Ich relacja stanowi naprawdę interesujący wgląd w życie ludzkie.

"Biesy", ze względu na trudniejszy odbiór nie porwały mnie tak mocno jak wspaniała "Zbrodnia i kara", czyli powieść, którą darzę ogromną miłością i sentymentem. Uważam jednak, że Fiodor Dostojewski należy do pisarzy, których twórczość naprawdę warto znać, gdyż nie da się obok niej przejść obojętnie, zmusza czytelnika do zastanowienia się nad sobą i swoim życiem. Szczerze polecam :)

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję


piątek, 31 marca 2017

Podsumowanie marca

Hej :)

W tym miesiącu chcę Wam zaprezentować 5 książek, które udało mi się przeczytać. Na szczęście cała piątka jest godna polecenia, w tym dwie lądują w zestawieniu najlepszych :)

1. Antoine de Saint - Exupery - Ziemia, planeta ludzi - 144 str.
2. Aleksander Dumas - Hrabia Monte Christo cz. 1 - 704 str.
3. Aleksander Dumas - Hrabia Monte Christo cz. 2 - 622 str.
4. Camilla Way - Obserwując Edie - 323 str.
5. Willam Szekspir - Koriolan - 158 str.

Zdecydowanie najlepszą książką był Hrabia Monte Christo. Piękne, dwuczęściowe wydanie od Wydawnictwa MG odkryło przede mną historię, która mnie naprawdę zachwyciła, niedługo Wam o niej napiszę :).

Co ciekawego udało Wam się przeczytać w marcu?


czwartek, 23 marca 2017

Camilla Way - Obserwując Edie

Tytuł: Obserwując Edie
Autor: Camilla Way
Liczba stron: 323
Wydawnictwo: Zysk i S - ka
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl


"Obserwując Edie" to książka, która mnie bardzo zaintrygowała. Mroczna okładka, niezmiernie zachęcające opinie czytelników na skrzydełkach, wreszcie opis określający powieść jako "oszałamiająca psychologiczna zagadka". Nie mogłam przejść obok niej obojętnie.

Heather jest przykładem dziewczyny, którą na pewno każdy z nas ma w gronie swoich znajomych. Wiecznie stoi gdzieś z boku, nie jest otoczona wianuszkiem przyjaciółek, każda impreza ją omija, bo nikt nie chce jej towarzystwa, mimo że nigdy nikomu nic nie zrobiła. Gdy poznaje Edie, popularną dziewczynę, jej życie nagle się zmienia, tak jakby dostała prezent od losu. Heather, która nie miała bliskiej przyjaciółki chce za wszelką cenę utrzymać dobre relacje z Edie, nawet kosztem pogorszenia relacji z rodzicami, którym nie podoba się sposób życia dziewczyny.

Historia jest opowiadana dwutorowo. Z jednej strony narratorką jest Heather, która opowiada czytelnikowi o tym, co było kiedyś, jak rodziła się jej przyjaźń z Edie, o pierwszej poważnej miłości Edie i o tragedii, która rozdzieliła je na tyle lat. Historię teraźniejszą opowiada druga z bohaterek, która w tym momencie jest samotną matką. Edie nie radzi sobie z wychowaniem małego dziecka, nie potrafi odnaleźć się w sytuacji, wpada w depresję. Nieoczekiwanie na jej drodze staje Heather, która deklaruje pomoc przy Mayi, obiecuje wszystkim się zająć. Heather zaczyna zajmować się córeczką Edie, ale także coraz bardziej ingeruje w sprawy dawnej przyjaciółki, tak jakby chciała odnowić tę przyjaźń.

Mogłoby się wydawać, że od początku mamy określoną sytuację: Edie jest tą skrzywdzoną, a Heather ją śledzi i osacza, tak jakby chciała jej zrobić krzywdę. Dopiero ostatnie rozdziały wyjaśniają nam powody, dla których relacja nastolatek na tyle lat została zerwana, jak bardzo można zawieść przyjaźń, czyli jedno z najpiękniejszych uczuć pomiędzy dwojgiem ludzi.

Camilla Way napisała naprawdę dobrą, poruszającą książkę, o krzywdzie, o przyjaźni, złamanych obietnicach i zawiedzionym zaufaniu. Wprowadzenie wątku pobocznego czyli sąsiadki Edie i jej osobistego dramatu jeszcze bardziej pogłębia tragizm całej historii. Nie jest to prosta książka, ale naprawdę warto poświęcić jej kilka godzin. Zdecydowanie polecam!

Moja ocena: 8,5/10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję