środa, 23 stycznia 2013

Hubert Hender - Zapora


Tytuł: Zapora
Autor: Hubert Hender
Liczba stron: 306
Wydawnictwo: Oficynka
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/155039/zapora



Często spotykam się ze stwierdzeniem, że nie ma dobrych polskich autorów. Są czytelnicy, którzy specjalnie nie sięgają po książki Polaków, gdyż automatycznie traktują je jako gorsze. Osobiście chętnie zaczytuję się w naszych autorach: Hannie Kowalewskiej, Katarzynie Michalak, Katarzynie Zyskowskiej - Ignaciak, Oldze Rudnickiej i wielu innych. Do mojego własnego rankingu dobrych polskich autorów od dzisiaj dołączył Hubert Hender.

W pobliżu pilchowickiej zapory zostaje znalezione ciało kobiety. Odludne miejsce, noc i ulewny deszcz sprzyjają planom mordercy. W kolejnych dniach policyjni śledczy odkrywają kolejne zwłoki. Ofiary są katowane w bestialski sposób tak, aby dłużej cierpiały. Twarze są masakrowane, skóra jest okaleczana, a ciała wieszane. Jeleniogórska policja podejrzewa, że wszystkie zamordowane osoby mają ze sobą jakiś związek. Tylko jaki? Poszlaki i domysły się mnożą, a każdy dzień może przynieść odkrycie kolejnego morderstwa. Mieszkańcy są przerażeni, starają się nie wychodzić ze swoich domów. Tymczasem zostaje popełniona kolejna zbrodnia...

Autor prowadzi fenomenalną narrację, która przekazuje nam grozę wydarzeń. Od pierwszej strony daje się wyczuć napięcie, które powoli sięga zenitu. "Zapora" mnie pochłonęła, sprawiła, że na blisko 3 godziny stałam się obojętna na bodźce zewnętrzne. Całkowicie się wyłączyłam, a moje myśli były przy pilchowickiej zaporze i z drżeniem wyczekiwałam, czy policjantom z Jeleniej Góry uda się ująć zabójcę zanim znowu zaatakuje. Zabójcę, który nie pozostawia po sobie żadnych śladów. Niestety, albo ja naczytałam się za dużo powieści kryminalnych, albo autor nie zdecydował się na utrudnianie zadania czytelnikowi, gdyż bardzo szybko odkryłam motyw, jakim kierował się psychopata w doborze swoich ofiar.

Hubert Hender skupił się głównie na śledztwie, szukaniu mordercy i motywów. Trochę przez to ucierpiały postacie Iwanowicza i Gawłowskiego, które zostały nieco zepchnięte na dalszy tor. W powieści nie znajdziemy szczegółowych informacji o nich, oprócz tego, że jeden z nich jest prawdziwym kawoszem, tak jak autor. Bardziej ukazane są ich odczucia czyli strach, bezsilność i chęć rozprawienia się z tajemniczym zabójcą. Co ciekawe, autor tak oddziałuje na czytelnika, że my również z każdą kolejną stroną zaczynamy się bać...

Obawiam się, że nie istnieją słowa, które wyraziłyby moje odczucia po przeczytaniu "Zapory". Kryminał  wciąga czytelnika i nie pozwala się oderwać od czytania, groza towarzyszy nam od 1 do 306 strony. Nie ma miejsca na nudę, bardzo wyraźnie widać dopracowanie powieści, tak dokładne jak planowanie zabójstw przez nieuchwytnego mordercę. Praca nad tekstem się opłaciła, bo ten debiut okazał się nadzwyczajnie udany.

Ten rewelacyjny kryminał polecam przede wszystkim fanom gatunku, tym, którzy chcą przeczytać coś mrocznego, a także tym, którzy bezustannie psioczą na polską literaturę. Zdaję sobie sprawę, że trafia się w niej wiele kiepskich książek, ale powieść Hendera znajduje się po tej dobrej stronie literackiego świata. Polecam, naprawdę warto sięgnąć po ten debiut.

Moja ocena: 10/10 

Powieść przeczytałam i zrecenzowałam dzięki 


Fakt ten nie wpływa na moją obiektywność i ocenę


Powieść przeczytałam w ramach wyzwania



14 komentarzy:

  1. Po takiej recenzji z pewnością przeczytam "Zaporę". :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ocena bardzo wysoka, więc jak tu nie przeczytać tej książki?! Koniecznie muszę jej gdzieś poszukać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ocena wysoka bo książka mnie tak porwała, wciągnęła i zafascynowała, że nie sposób było się oderwać :).

      Usuń
  3. ostatnio polscy pisarze zachwycają w kryminalistyce, a to nie jest gatunek, który mnie interesuje, a szkoda - może kiedyś się bardziej przekonam do niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie rzecz biorąc polscy pisarze często naprawdę rewelacyjnie piszą, tylko czasami nie ma wokół ich książek takiego szumu i trafiają do mniejszej liczby odbiorców

      Usuń
  4. Miałem okazję przeczytać i zrecenzować "Zaporę" :) Mam bardzo podobne do twoich odczucia, książka świetna, ksiazka stycznia w Zbrodni w Bibliotece, i nie ma sie czemu dziwić. Też mnie tak porwała :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem, czytałam Twoją recenzję :). Póki co nie widziałam ani jednego negatywnego komentarza na jej temat, wszędzie zachwyty więc teraz tylko czekać na kolejne kryminały Hendera :)

      Usuń
  5. Po tak entuzjastycznej recenzji, nie mogę jej nie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ją TRZEBA przeczytać :))

      Usuń
  6. Ja właśnie czytam kryminał Jacka Rębacza "Aż po ciemny las" ;) Twoja recenzja mnie zainteresowała, zwłaszcza że lubię zapory ;) (serio, to taki trochę masochizm - lubię, ale się boję jak stoję na górze i patrzę w dół na ten beton ;))) ) Należy się spodziewać niezłego mrocznego klimatu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Aż po ciemny las" - nie słyszałam o tej książce ale jak zobaczyłam świetne oceny to wiem, że muszę przeczytać :).

      A w "Zaporze" mroczny klimat jest cały czas, zresztą sięgnij a się zachwycisz, zapora też jest dokładnie opisana :P

      Usuń
  7. Interesująca recenzja. Mocno zachęca do przeczytania tej pozycji. Tylko czy klimat opowieści będzie odpowiednio "duszny"? ;) Im bardziej taki będzie tym lepszy będzie w moich oczach ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprościej będzie samemu się przekonać :). Moim zdaniem ten kryminał ma "to coś" co przemawia na jego korzyść :)

      Usuń

Zostaw tutaj ślad swojej obecności, z chęcią przeczytam i odpowiem na Twój komentarz :). Coś Ci się nie podoba lub z czymś się nie zgadzasz? Napisz mi o tym. Anonimie, podpisz się