wtorek, 20 maja 2014

Elżbieta Cherezińska - Gra w kości

Tytuł: Gra w kości
Autor: Elżbieta Cherezińska
Liczba stron: 405
Wydawnictwo: Zysk i S - ka
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl



Około pół roku temu pisałam Wam o dwóch książkach, które naprawdę przypadły mi do gustu i trafiły do grona najlepszych książek przeczytanych w 2013 roku. Mowa oczywiście o "Legionie" i "Koronie śniegu i krwi", czyli świetnych powieściach historycznych Elżbiety Cherezińskiej. Ciekawi jak udał jej się debiut w tym gatunku literackim?

Otóż, według mnie warsztat pani Cherezińskiej ogromnie się rozwinął i dostrzegłam sporą przepaść pomiędzy "Grą w kości", a wspomnianymi wcześniej książkami. Dlatego też nieustannie nasuwają mi się porównania, których nie udało mi się uniknąć, mając w pamięci naprawdę świetne książki. "Gra w kości" była dla mnie trochę zbyt podręcznikowa i mimo, że opowiadała interesującą historię, to forma przekazania nie do końca mi odpowiadała. Wyjątkowo długo nie mogłam się wciągnąć, a "podręcznikowość" działała na mnie usypiająco. Dopiero druga połowa sprawiła, że z chęcią wracałam do lektury.

Właściwie byłby to mój jedyny zarzut, bo reszta wydarzeń "grała". Historia pokazywana z perspektywy dwóch władców, którzy borykają się nie tylko z problemami swoich państw, ale także z zachłannymi sąsiadami, roszadami politycznych małżeństw i nowym świętym. Zarówno cesarz Otton, jak i książę Bolesław wierzą, że wiara w Boga, kult świętych mogą pomóc w scaleniu narodów. Święty Wojciech ma być postacią, która pomoże im w realizacji tego zamierzenia. Ale ówczesny świat to nie tylko cesarz i książę, to także dziesiątki pomniejszych przywódców, którzy tylko czyhają na możliwość większej władzy. To układy, sojusze, zdrady, które mają zapewnić władzę. Okrutne, ale niestety, bardzo prawdziwe.

Autorka nadała postaciom znanym z podręczników bardzo ludzkie, zwyczajne cechy. Zarówno Ottona, jak i Bolesława dopada strach o przyszłość, chęć zmienienia świata na taki, w którym zapanuje praworządność. Obaj władcy zostali przeze mnie odebrani jako idealiści, chociaż większym był zdecydowanie cesarz. Jego wiara, pokora, mimo młodego wieku robiła ogromne wrażenie.

Co do wydania - mam tylko jedną uwagę. Zdecydowanie bardziej wolałabym słowniczek pojęć łacińskich jako przypisy, a nie jako spis na ostatnich kartkach, zwłaszcza że było ich całkiem sporo. 

Nie ryzykowałabym tej książki na pierwsze spotkanie z Elżbietą Cherezińską, bo prawdopodobnie nie zdecydowałabym się teraz na lekturę "Korony śniegu i krwi" i "Legionu". Przeczytałam je w moim mniemaniu w dobrej kolejności i mimo słabizn w "Grze w kości" nadal mogę się tą autorką zachwycać. 

Moja ocena: 5,5/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki


Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

poniedziałek, 19 maja 2014

C.S.Lewis - Przebudzony umysł

Tytuł: Przebudzony umysł
Autor: C.S.Lewis
Liczba stron: 411
Wydawnictwo: Esprit
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl



C.S.Lewis to taki pisarz, który w swoim dorobku ma książki dedykowane zarówno dzieciom, jak i dorosłym. I w jednych, i w drugich zawiera zdania, które można odnieść do wielu sytuacji, którymi można się zachwycić i odnieść do własnego życia. Zbiorem najważniejszych myśli autora jest pozycja "Przebudzony umysł".

Książka jest podzielona na kilka rozdziałów, które skupiają zdanie C.S.Lewisa na istotne sprawy w życiu człowieka, zwłaszcza chrześcijanina, m.in.: moralność, miłość, grzech, Bóg i Biblia. Każdy z cytatów jest opisany, autor tej antologii dał szansę odnalezienia tych słów w dziełach Lewisa. Z racji, że znam kilka książek tego autora, ciekawiej czytało mi się kolejne urywki, które przypominały lekturę sprzed kilku miesięcy. 

Oczywiście zbiór jest subiektywnym wyborem najważniejszych myśli C.S.Lewisa, aczkolwiek dla wielu będzie przypomnieniem książek autora, dla innych zaś zachętą do poznania innych dzieł. Dla mnie będzie motywacją do wkroczenia w świat Narnii, co obiecuję sobie od dawna. 

Ostatnio wróciłam do zaznaczania ważnych dla mnie fragmentów w książkach, do których chciałabym jeszcze kiedyś wrócić. W przypadku "Przebudzonego umysłu" musiałabym obkleić karteczkami całą książkę, bo w każdym rozdziale znajdowałam zdania, które kazały mi się zatrzymać na chwilę i przemyśleć, co one oznaczają, jak powinnam odnieść je do swojego życia i światopoglądu. Zdecydowanie jest to lektura, którą powinno się czytać fragmentami, niekoniecznie od deski do deski. Bardzo polecam!

Moja ocena: 10/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki

Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

czwartek, 15 maja 2014

Cecilia Randall - Hyperversum 2. Sokół i lew

Tytuł: Hyperversum 2. Sokół i lew
Autor: Cecilia Randall
Liczba stron: 781
Wydawnictwo: Esprit
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl



Dzisiaj będzie o książce, na którą czekałam 2 lata. Pierwsza część, nie dość, że mnie zachwyciła, to jeszcze kojarzy mi się miło z początkami mojego blogowania i recenzowania. Nic więc dziwnego, że wiadomość, że książka ukaże się w kwietniu wywołała moją ogromną radość. Nie przedłużając osobistych wywodów - zapraszam do opinii.

Ian i Daniel próbują powrócić do świata, z którego musieli uciekać przez ciężkie obrażenia Iana. W XIII wieku pozostała ciężarna Isabeau pod opieką Donny, natomiast reszta bohaterów znajduje się w teraźniejszości. Po ponad dwóch latach przyjaciele przenoszą się do Francji, ale zanim Ianowi uda się dotrzeć do żony czeka ich wiele niebezpiecznych przygód. Na Iana czyha Geoffrey Martewall, który słusznie podejrzewa, że mężczyzna nie jest tym, za kogo się podaje. Daniel i Ian zostają rozdzieleni, a Hyperversum nie odpowiada na żadną z komend graczy. Przyjaciele trafiają w środek buntu barona Dunchester przeciwko Janowi bez Ziemi. Jako rycerzom uznawanym za Francuzów ciężko jest im zdobyć zaufanie Anglików, którzy nadal mają w pamięci przegraną bitwę. Nieoczekiwanie wrogowie stają się przyjaciółmi, a przyjaciele wrogami...

Cecilia Randall wprowadziła do historii wielu nowych bohaterów, dzięki czemu Daniel i Ian mogli mieć naprawdę różnorodne przygody. Przez cały czas książka trzymała w napięciu, potęgowała pewien rodzaj strachu o losy bohaterów. Cecilia Randall w bardzo autentyczny dla mnie sposób wprowadziła nas do Francji i Anglii z XIII wieku. Pisząc książkę opierała się na prawdziwych wydarzeniach i postaciach. Bitwy, starcia pomiędzy rycerzami, walki na śmierć i życie - znacznie bardziej wolę w książkach szczęk mieczy, świst strzał niż pistolety i bomby. W tej części nie brakuje walki, więc czuję się usatysfakcjonowana. 

Bohaterowie zostali świetnie przedstawieni: widać ich obawy, strach nie o siebie, ale o przyjaciół. Zarówno Ian, jak i Daniel kierują się tylko szlachetnymi pobudkami, chociaż charakterek Iana wychodził nieco w potyczkach słownych z baronem Dunchester. Przyjaciele to wzór wszelkich pozytywnych relacji, są gotowi oddać za siebie życie.   

Teraz negatywy: nie przekonam się do okładki. Jedynka miała znacznie lepszą. Kolejną kwestią, chociaż nie dotyczy bezpośrednio "Sokoła i lwa" jest fakt, że powstała część trzecia. Moim zdaniem wszystko zostało już wyjaśnione, ładnie zakończone, a tymczasem autorka jeszcze nieźle zamiesza w życiu bohaterów. Oczywiście i tak z ciekawości przeczytam, mam nadzieję, że szybciej niż za 2 lata :)

Moja ocena: 9/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki


Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

wtorek, 13 maja 2014

Zagrajmy - Duuuszki

Cześć ;)

Dzisiaj chcę Wam zaprezentować grę wydaną przez Egmont. Nie jest to jednak, jak można było się spodziewać gra oparta na książkach, chociaż mają one w niej swój udział :)



Duuuszki to gra dla 2 - 8 osób bez względu na wiek, chociaż producent zaleca ją osobom od 8 do 108 roku życia. Tak naprawdę wystarczy znać kolory i mieć naprawdę szybką reakcję :)


Pudełko zawiera instrukcję obsługi, która w jasny sposób przekazuje zasady gry, podzielone na dwa warianty różniące się trudnością.


Oprócz instrukcji znajdziemy talię 60 kart, a także drewniane elementy gry. 


Mamy do dyspozycji 5 elementów: niebieską książkę, białego ducha, zieloną butelkę, czerwony fotel, szarą mysz. Kolorystyka elementów jest bardzo istotna, bo gdy zostanie wyłożona karta z niebieską książką i zielonym duchem to mamy złapać właśnie tę niebieską książkę. Inaczej jest w sytuacji, gdy na karcie znajdują się przedmioty, których kolory są inne, niż te dołączone do gry. W takim wypadku należy złapać przedmiot, który nie występuje na karcie, i którego kolor nie występuje na karcie. Należy w tej sytuacji wykazać się dużą spostrzegawczością. Według mnie ta wersja jest znacznie sprawiedliwsza niż wersja z powiedzeniem na głos nazwy przedmiotu. 

Ocena: Duuuszki to fajna gra imprezowa, która ma szansę trafić do wielu osób. Niestety wymaga stuprocentowego skupienia na grze, szybkiej reakcji, co leniom, lub osobom zniechęconym z pewnością się nie spodoba. Sprawia dosyć dużo radości, zwłaszcza wygranym :).

*Cena producenta to 59,90 zł.
*Gra była testowana na 5 osobach z grupy wiekowej 21 - 23 lata. 

Jakie gry imprezowe lubicie najbardziej?

Gra została zrecenzowana dzięki


poniedziałek, 12 maja 2014

Beata Golembiowska - Żółta sukienka

Tytuł: Żółta sukienka
Autor: Beata Golembiowska
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 160
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl


"Żółta sukienka" Beaty Golembiowskiej to jedna z takich książek, których nie lubię. Przeczytałam ją już blisko 3 tygodnie temu, ale nadal siedzi mi gdzieś w głowie i nie daje o sobie zapomnieć, a przynajmniej poukładać wrażenia. 

Anna jest Polką mieszkającą w Kanadzie. Kobieta samotnie wychowuje dorastającą córkę. Życie zawodowe wyjątkowo się jej nie układa, często jest zmuszona do szukania pracy. Także pod względem towarzyskim Anna ma problemy w zaaklimatyzowaniu się w nowym środowisku, jest nieufna wobec ludzi. Pewnego dnia podejmuje pracę u niepełnosprawnego mężczyzny - Paula. Mężczyzna dostrzega w Annie kogoś więcej niż sprzątaczkę, daje jej poczucie bezpieczeństwa. Nieoczekiwanie kobieta musi wyjechać do ojczyzny, a Paulowi zostawia swoje teksty, w których jest wyjaśniona jej tajemnica: jako kilkulatka została zgwałcona.

Autorka opisuje niezwykle traumatyczne przeżycia małego dziecka. Kilkuletnia Ania nie spodziewała się, że wyjątkowa niedziela, kiedy miała na sobie podarowaną przez babcię żółtą sukienkę stanie się koszmarem na całe życie. Nie miała oparcia w rodzicach, zwłaszcza matka dewotka nie byłaby w stanie jej pocieszyć, dać jej poczucia bezpieczeństwa. Ojciec, wiecznie spychany na bok przez żonę również nie był odpowiednią osobą do zwierzenia się dziewczynki. Dopiero miłość Paula może dać jej ukojenie, może pozwolić jej pożegnać się raz na zawsze z przeszłością. Tylko czy kobieta będzie potrafiła skorzystać z tej szansy?

Książka, mimo że niezwykle krótka to zawiera naprawdę poruszającą historię. Niejednokrotnie coś mnie ściskało w gardle, czułam autentyczny szok czytając jak bohaterka bała się przez całe swoje życie. Przy okazji autorka stworzyła perfekcyjny portret psychologiczny ofiary. Zdecydowanie warto przeczytać!

Moja ocena: 8,5/10

Za książkę do recenzji dziękuję autorce i wydawnictwu Novae Res.