wtorek, 14 stycznia 2014

Bohdan Urbankowski - Ścieżka nad drogami. Fraktale

Tytuł: Ścieżka nad drogami. Fraktale
Autor: Bohdan Urbankowski
Liczba stron: 490
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl


Ścieżka nad drogami. Fraktale - Bohdan Urbankowski


Sięgając po książkę warto najpierw zastanowić się, kim jest jej autor. Bohdan Urbankowski nie jest bowiem młodym debiutantem, który jeszcze mało wie o pisaniu. Autor "Ścieżki nad drogami" ma na swoim koncie ponad 50 książek, monografie znanych Polaków, eseje i wiersze. Liczne nagrody każą przygotować się na to, że jest to pisarz, który naprawdę zna się na tym, co robi i robi to w sposób jak najlepszy. 

Z panem Bohdanem Urbankowskim spotkałam się za sprawą tej książki po raz pierwszy i od razu miałam okazję zobaczyć, jak wyglądało jego życie, dzieje najbliższych mu osób. "Ścieżka nad drogami. Fraktale" jest powieścią autobiograficzną, w której nie ma żadnych tematów tabu. Autor daje nam z butami wejść w swoje życie rodzinne, w związki z kobietami, w przyjaźnie. Wygląda to, jakby nic nie ukrywał, jakby chciał się podzielić z czytelnikiem każdym szczegółem. 

Wszystko rozpoczyna się od pewnego zdjęcia, na którym uwiecznieni są członkowie rodziny. Jej członkowie umierają w takiej kolejności, w jakiej ustawili się do fotografii. Z każdym człowiekiem odchodzi jego historia, więc autor, wspominając ich w swojej książce, zostawia ich cząstkę na wieki. Każdy został opisany w taki sposób, że odnosiłam wrażenie, jakbym znała te osoby w realnym świecie. 

Autor wplata w powieść swoje wiersze, które mają wydźwięk patriotyczny, wspominają to, co działo się w Polsce, co na własne oczy widział pan Urbankowski. A widział wiele, bo brał udział w strajkach, aktywnie uczestniczył w słynnym Marcu'68. Jako potomek walczących o ojczyznę również walczył, aby ich starania i poniesione ofiary nie poszły na marne. To dobra lekcja historii opisana w przyciągający i ciekawy sposób. 

Książka jest refleksyjna, zmusza do analizy tego, co było, jest i będzie, bo wszystko się ze sobą łączy tworząc historię. Bez wątpienia, warto. 

Moja ocena: 7,5/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki




Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

środa, 8 stycznia 2014

Gerald Blaine, Lisa McCubbin - Zamach na Kennedy'ego.

Tytuł: Zamach na Kennedy'ego
Autor: Gerald Blaine, Lisa McCubbin
Liczba stron: 377
Wydawnictwo: Replika
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl



Moje zainteresowanie rodziną Kennedych trwa już od dłuższego czasu, ostatnio nawet obejrzałam film "JFK", ale prawdę mówiąc nie mogłam się skupić, rozpoznać postaci i zrezygnowałam z dalszego oglądania. Znacznie ciekawszą okazała się pozycja, która przedstawia punkt widzenia Tajnej Służby - "Zamach na Kennedy'ego".

Agenci przedstawiają jak wyglądała ich praca u boku najważniejszych osób w państwie. Poświęcając się w ochronie bezpieczeństwa rodziny prezydenckiej często zaniedbywali własne. Opuszczone święta, rocznice, ważne wydarzenia. Tylko najbardziej wytwałe, wyselekcjonowane jednostki mogły pracować w Tajnej Służbie. Teraz, dzięki rekonstrukcji wydarzeń możemy zobaczyć, jak wyglądało ich życie, krok po kroku obserwujemy przygotowania do przejazdu 22 listopada 1963 roku przeżyli największy koszmar. 

W tej książce spodobało mi się to, co urzekło mnie w "Pani Kennedy i ja" - bardzo osobiste wyznania bezpośrednich uczestników tych wydarzeń. Agenci Tajnej Służby byli bardzo silnie związani zarówno z prezydentem i jego rodziną, jak i ze sobą nawzajem. Nawet po wielu latach prześladowało ich poczucie winy. Było im bardzo ciężko żyć ze świadomością, że sekundy dzieliły ich od tego, żeby ocalić życie Johna Kennedy'ego, zmienić bieg historii swojego kraju. Po tylu latach wreszcie wyrzucili z siebie to, co ich dręczyło, a o czym nie potrafili często rozmawiać nawet z najbliższymi. Bardzo dotknęło ich późniejsze oskarżanie, że nie dopełnili swoich obowiązków, że wieczorem pili alkohol i dlatego byli zdekoncentrowani i nie zobaczyli w porę czającego się zagrożenia. 

"Zamach na Kennedy'ego" to kolejna książka, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto poznawać historię, warto czytać różne publikacje przedstawiające tą samą sprawę. 

Moja ocena: 7/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki


Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Elżbieta Cherezińska - Korona śniegu i krwi

Tytuł: Korona śniegu i krwi
Autor: Elżbieta Cherezińska
Liczba stron: 736
Wydawnictwo: Zysk i S - ka
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl




Moja "znajomość" z Elżbietą Cherezińską rozpoczęła się od fenomenalnego "Legionu". Nastawiona ogromnie pozytywnie postanowiłam sięgnąć po jej inną powieść, której akcja rozgrywa się w czasach rozłamu wśród Piastów. 

Tron Polski od wielu lat jest pusty. Terytoria zostały podzielone na księstwa, których władcy nie potrafią się porozumieć z kuzynami. Każdy wspólny zjazd w najlepszym wypadku kończy się mniejszą lub większą kłótnią, a w najgorszym? Porwania, otrucia, morderstwa. Trudno wśród Piastów znaleźć kogoś, kto darzyłby rodzinę prawdziwą miłością, bo każdy jest przeszkodą na drodze do zwiększenia władzy. Przemysł chce zjednoczenia, chce pokojowo złączyć Polskę, ale nie ma zbyt wielu osób które chciałyby mu w tym dopomóc. Na uwagę zasługują Cztery Wichry - najbliżsi przyjaciele z wysokich rodów, którzy zawsze są przy swoim księciu. Przed nimi trudne zadanie, gdyż będą musieli go chronić nawet przed najbliższymi...

Troszeczkę początkowo gubiłam się w ożywaniu herbowych zwierząt. Tak z niczego nagle orzeł sobie leci, lew się zrywa, ale z czasem, kiedy poznałam specyfikę stylu pani Cherezińskiej aż tak bardzo mi nie przeszkadzało. 

Problem może też sprawiać bardzo duża liczba bohaterów. Na szczęście jest rozpiska kto jest kto i możemy w trakcie lektury zaglądać i przypominać sobie to, co zapomnieliśmy (albo czego nie zostaliśmy nauczeni) na lekcjach historii. Autorka w mistrzowski sposób przedstawiała koligacje, powiązania i zawiłości. Święta Kinga, Bolesław, Leszek Czarny, Przemysł II, Jakub Świnka, Władysław Łokietek, Lukardis, Mściwój, Henryk - między innymi te postacie przewijają się przez karty książki i każda z nich odgrywa mniejszą lub większą rolę w historii. 

Podsumowując, "Korona śniegu i krwi" zachwyci tych, którzy lubią rozbudowane wątki i postacie, dobrze zarysowane tło historyczne i intrygi. Mimo obszerności, tylko początkowe kilkadziesiąt stron delikatnie nudzi, im dalej jest lepiej, więc w razie lektury nie zrażajcie się, że czytacie już 50 stronę i nie możecie się wciągnąć :)

I nie pytajcie mnie proszę, od której książki lepiej zacząć poznawanie twórczości Elżbiety Cherezińskiej, bo chyba nie potrafię wybrać tej lepszej, która trafi w gust większej liczbie moich czytelników :)

Moja ocena: 9,5/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki



Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

sobota, 4 stycznia 2014

Stosik grudniowo - styczniowy :)

Hej :)

Stosik numer 20 nie mógł być byle jaki, dlatego wśród tych 10 książek są same smakowite kąski :)

1. Małgorzata Maj - Weronika zmienia zdanie (do recenzji od wydawnictwa Zysk i S - ka) - świetna i śmieszna obyczajówka na umilenie dwóch wieczorów
2. Sebastian Fitzek - Kolekcjoner oczu (do recenzji od Dobreksiazki.pl) - po Fitzku spodziewam się wszystkiego co najlepsze :)
3. Anna Ficner - Ogonowska - Szczęście w cichą noc (promocja Znaku) - świąteczny dodatek do trylogii
4. Anna Ficner - Ogonowska - Krok do szczęścia (promocja Znaku) - posiadałam tylko 1 i 3 część, teraz gdy mam komplet to może przeczytam :)
5. Joanna Sałyga - Chustka (do recenzji od Dobreksiazki.pl) - piękna książka o życiu, miłości i chorobie
6. Lisa McCubbin, Gerald Blaine - Zamach na Kennedy'ego (do recenzji od wydawnictwa Replika) - fascynacji rodziną prezydencką ciąg dalszy
7. Louisa May Alcott - Małe kobietki (do recenzji od wydawnictwa MG) - ostatnio ktoś się bardzo zachwycał tą książką i mnie skusił :)
8. Elżbieta Cherezińska - Korona śniegu i krwi (do recenzji od wydawnictwa Zysk i S - ka) - Cherezińska awansowała na podium moich ulubionych polskich autorek :)
9. Bohdan Urbankowski - Ścieżka nad drogami. Fraktale (do recenzji od wydawnictwa M) - książka do refleksji
10. William Shakespeare - Komedie (promocja Znaku) - absolutna perełka, jestem przeszczęśliwa z powodu zakupu :)


Co z tego stosiku czytaliście, a na co mielibyście ochotę? :)

czwartek, 2 stycznia 2014

Czwartkowe pogaduszki czyli postanowienia noworoczne

Witajcie w Nowym Roku :))

Dzisiaj chciałabym Was zapytać o noworoczne postanowienia. Z pewnością większość z Was robi sobie takie i początkowo bardzo pilnie ich przestrzega. Ja też co roku postanawiałam sobie coś, w tamtym określiłam się z listą książek do przeczytania i filmów do obejrzenia. Udało mi się w nieco ponad 10% zrealizować te listy, więc nie jestem zbytnio zadowolona z efektów. Moim planem było też schudnąć 3 - 4 kg. Też motywacji nie było :).

W tym roku postanowień jako takich brak, bardziej chcę popracować nad swoją osobowością, zwłaszcza nad byciem bardziej asertywną i otwartą osobą.

A jakie są Wasze postanowienia? Udało Wam się kiedyś zrealizować jakieś postanowienie naprawdę szczerze? 

Życzę Wam, żeby 2014 rok był Waszym rokiem, żeby spełniały się marzenia, bo to będzie naprawdę dobry rok :)