sobota, 16 lutego 2013

Mark Billingham - Pułapka

Tytuł: Pułapka
Autor: Mark Billingham
Wydawnictwo: G + J
Liczba stron: 382
Źródło okładki: http://www.gjksiazki.pl/ksiazki,1,4,593,pulapka.html


Na wstępie muszę zaznaczyć, że jestem fanką wszelkiego rodzaju thrillerów, kryminałów i książek sensacyjnych. Mrożące krew w żyłach akcje, brawurowe pościgi za przestępcami, długotrwałe śledztwa, wyścig z czasem, rosnące napięcie, które nie pozwala czytelnikowi oderwać się od książki - czy potrzeba takiemu miłośnikowi jak ja czegoś więcej? :). 

Znany biznesmen, Alan Langford zostaje znaleziony w lesie, w doszczętnie zwęglonym samochodzie. W toku śledztwa okazuje się, że ofiara została podpalona, a zleceniodawcą była jego żona, Donna. Kobieta zostaje skazana na 10 lat więzienia. Tuż przed końcem odsiadywania kary, Donna otrzymuje zdjęcie swojego męża, całego i zdrowego. Jak to możliwe, skoro kobieta rozpoznała wcześniej jego zwłoki? Z ramienia policji do tej sprawy zostaje skierowany detektyw Tom Thorne, a Donna Langford wynajmuje Annę Carpenter, młodą dziewczynę, która zazwyczaj zajmowała się wykrywaniem niewiernych mężów. 

Tom Thorne, to główny, ale i zdecydowanie najsmutniejszy bohater "Pułapki". Nie może się dogadać z narzeczoną, przegrywa bardzo ważną sprawę, wokół której tworzy się szum medialny, ma problemy z szefem - wszystko wali mu się na głowę. Los stawia na jego drodze Annę, która w przeciwieństwie do niego potrafi optymistycznie podchodzić do swojego życia, a do tego jest zdeterminowana i odważna. Tych dwoje zaczyna łączyć niezwykła więź...

Mark Billingham jest, jak można dowiedzieć się z opisu z okładki, należy do czołówki autorów piszących kryminały, a jego kolejne powieści trafiają na listy bestsellerów "Sunday Timesa". Nie potrafię tutaj ocenić czy zasłużenie, bo było to moje pierwsze spotkanie z tym pisarzem i zdecydowanie nie ostatnie, zwłaszcza po takim zakończeniu. Strasznie tego nie lubię, gdy czytam powieść z serii, chciałabym od razu kontynuować a nie mam kolejnej pod ręką. 

Niestety, mimo że zakończenie i niektóre fragmenty powieści były wręcz zaskakujące, to było kilka momentów, w których pojawiają się dłużyzny i trochę przeciąganie akcji, jak miało to miejsce w Hiszpanii. Kilka opisów i scen można było wyrzucić, bez jakiegokolwiek uszczerbku dla reszty powieści. Chyba, że autor miał jakieś zamierzenie, którego nie udało mi się wychwycić. 

Podsumowując, mimo dosyć popularnej, schematycznej fabuły autor potrafił dodać swojej historii pewnej świeżości i poprowadził akcję w sposób interesujący. Polecam wszystkim fanom kryminałów i zagadek sprzed lat. 

Moja ocena: 6/10

Powieść przeczytałam i zrecenzowałam dzięki
Fakt ten nie wpływa na moją obiektywność i ocenę

12 komentarzy:

  1. tytuł zachęca ale tematyka już mniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tematyka też jest fajna: zbrodnia, śledztwo i te sprawy :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mimo kilku niedociągnięć zachęcam :)

      Usuń
  3. Ja coraz cześciej właśnie sięgam po takie powieści i możliwe, że po nią też sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam taki gatunek, więc zachęcam do jak najczęstszego sięgania po kryminały, thrillery i powieści sensacyjne :)

      Usuń
  4. Czytałam kiedyś "Kokon" Billinghama i to po długim poszukiwaniu (mocno był reklamowany, m.in. w Focusie - chyba objęli nad tą książką patronat). I wówczas mnie rozczarował, na zasadzie: wiele krzyku o nic. Choć nie był taki najgorszy, to jakoś mnie nie ciągnie do poznawania innych jego dzieł. Fabuła wydaje się świetna, ale wierzę Ci, gdy piszesz o wadach, bo sama te wady zauważyłam w tamtej powieści. Cóż, autor się widocznie nie rozwija. Może z ciekawości przeczytam, ale na siłę poszukiwać nie będę. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja napewno do Billinghama wrócę, mam nadzieję, że w kolejnej książce będzie kontynuował historię z tej, bo zostało w niej jeszcze mnóstwo potencjału :)

      Usuń
  5. Uwielbiam kryminały i thrillery, ale ta konkretna książka jakoś nieszczególnie przekonuje mnie do siebie. Nie mam tyle czasu, żeby pozwolić sobie na jego marnowanie, a Twoja ocena też najwyższa nie jest. Raczej odpuszczę sobie zapoznawanie się z tym autorem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest sporo takich książek z tego gatunku, które po prostu wciskają w fotel, tej niestety nie mogę do takich zaliczyć. Może spróbuj się zapoznać z autorem przez inną jego powieść? :)

      Usuń
  6. Nie jestem pewna, czy ta książka przypadnie mi do gustu, ale z chęcią się z nią zapoznam przy okazji. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się ją dobrze czytało, ale na listę ukochanych nie trafi :)

      Usuń

Zostaw tutaj ślad swojej obecności, z chęcią przeczytam i odpowiem na Twój komentarz :). Coś Ci się nie podoba lub z czymś się nie zgadzasz? Napisz mi o tym. Anonimie, podpisz się