wtorek, 14 sierpnia 2012

Agata Christie - Po pogrzebie


Tytuł: Po pogrzebie
Autor: Agata Christie
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Liczba stron: 259


Agata Christie jest jedną z moich ulubionych autorek, mam za sobą bardzo dużą część jej powieści, a w planach mam przeczytanie wszystkich jej kryminałów. Z czego znana jest ta autorka? Pisze wciągające historie w które wplata intrygi. Podsuwa mnóstwo mylnych tropów, które się zazębiają i nikt oprócz detektywa prowadzącego śledztwo nie potrafi rozwiązać zagadki tajemniczego morderstwa.
Po śmierci Richarda Abernethie cała rodzina spotyka się w jego posiadłości na odczytaniu testamentu. Podczas spotkania nieco ekscentryczna siostra zmarłego, Cora, która ma skłonności do mówienia niewygodnej prawdy wysuwa przypuszczenie, że brat został zamordowany. Okazuje się, że jakiś czas wcześniej, gdy zastanawiał się nad podziałem majątku spotkał się z Corą i opowiedział jej o obawach dotyczących czyhania na jego życie. Niestety, po powrocie do domu kobieta zostaje zamordowana siekierą. Jej przyjaciółka i dama do towarzystwa, która mieszkała ze zmarłą jest wstrząśnięta morderstwem, nie podejrzewa jednak, że i ona stanie na celowniku zabójcy, który wysłał jej ciasto weselne z trucizną. Na szczęście Susan, kuzynka Richarda, która była w tym czasie w domu ratuje pannę Gilchrist. Sytuacja się gmatwa, a bohaterowie zaczynają dokładniej analizować zachowanie ciotki Cory podczas ogłoszenia testamentu. Helen, bratowa Richarda i Cory przypomina sobie co uderzyło ją w mimice kobiety i postanawia podzielić się tym ze swoim adwokatem. Podczas rozmowy telefonicznej zaczaja się na nią morderca lecz kobieta traci tylko przytomność. Poirot pod pretekstem podziału mebli postanawia zgromadzić rodzinę i ma nadzieję na to, że morderca ujawni się jakimś mało znaczącym szczegółem. Nieoczekiwanie na rozmowę sam na sam z detektywem decyduje się jedna osoba ze zgromadzonych i wyznaje, że zamordowała Richarda i Corę...
Muszę ze wstydem przyznać, że cały czas podejrzewałam niewłaściwą osobę i Agacie Christie udało się mnie przechytrzyć. Kiedyś czytałam recenzję tej książki razem z rozwiązaniem i znałam płeć mordercy, więc mogłam wyeliminować kilka osób, lecz niestety nie odgadłam tej prawdziwej. Jak zwykle cała fabuła jest trochę zagmatwana i grubymi nićmi szyta, niektóre z elementów są nieco naciągnięte, ale całość jak zwykle przypadła mi do gustu. Poza tym detektywem jest tu Herkules Poirot, wybitny człowiek, któremu niestraszne są przeróżne zagadki i czający się mordercy. Warto wspomnieć, że wyjaśnienie śledztwa odbywa się podobnie jak w np. "Morderstwie w Orient Expressie", gdzie zostają zgromadzeni wszyscy podejrzani, a belgijski detektyw długo omawia szczegóły i podaje wskazówki, które doprowadziły go do rozwiązania. Może nie jest to najlepsza z książek tej autorki ale moim zdaniem warto jest się z nią zapoznać ;)
Moja ocena: 7/10