Autor: Paweł Jaszczuk
Liczba stron: 271
Wydawnictwo: Oficynka
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/
Paweł Jaszczuk to pisarz, który w swoim dorobku ma już kilka książek: "Marionetki", "Plan Sary" i "Akuszer śmierci", "Foresta Umbra". Do tej listy niedawno dołączyła "Ochronka Anioła Stróża". Czym jest tytułowa ochronka i jak autor poradził sobie z opisywaniem losów swojego kolegi po fachu?
Piotr Magnus ogłaszcza zakończenie kariery pisarskiej. Nie każdy może się z tym pogodzić, niektórzy próbują go odwieść od tego pomysłu. Najciekawsza propozycja pada od zupełnie nieznanego człowieka, Guardiana. Wskutek awarii jest zmuszony zmienić hotel, którego właścicielem jest Guardian. Mężczyzna zostawia Magnusowi zlecenie napisania swojej biografii. Udostępnia mu materiały, swoje własne zapiski i wspomnienia. Pisarz postanawia przyjąć ofertę bogatego właściciela hotelu i rozpoczyna z nim pewną grę. Grę, w której chodzi o wspomnienia, w której Guardian chce zadbać o anonimowość i kontaktuje się z pisarzem tylko drogą elektroniczną i telefoniczną, wreszcie grę, która bardzo szybko może stać się dla Magnusa niebezpieczna.
Dla fanów symboliki, ukrytych znaczeń, niejasności i wspomnień ta powieść będzie nie lada gratką. Paweł Jaszczuk zapętla, gmatwa sprawę, wprowadza zupełnie zaskakujących nas bohaterów. Najważniejsza postać, Magnus nie potrafi wybrnąć z gąszczu zagadek pozostawionych przez Guardiana.
Lektura tej książki wymagała maksymalnego skupienia. Podczas takich upałów chyba troszkę o to trudno, dlatego niektóre fragmenty musiałam czytać dwukrotnie, żeby załapać ich sens. Podsumowując, powieść jest dobra, ale ciężko mi było się w nią wciągać po dłuższej przerwie. Ogromnym plusem jest jeszcze duża czcionka, dzięki której świetnie się czyta, bez zmęczenia oczu.
Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki
Fakt ten nie wpływa na moją ocenę