niedziela, 4 sierpnia 2013

Szymon Chudyk - Demontaż

Tytuł: Demontaż
Autor: Szymon Chudyk
Liczba stron: 408
Wydawnictwo: Novae Res
Źródło okładki: http://zaczytani.pl/


O polskich autorach mówi się wiele. Niektórzy z nas nie chcą czytać ich książek, bo nudne, bo warsztat pisarski jest niedopracowany, bo ogólnie nie jest dobrze. Ja jednak lubię sięgać po naszych autorów, dowodem czego jest lektura powieści Szymona Chudyka "Demontaż". Czym jest tytułowy demontaż i czy powieść jest rzeczywiście obiecywanym thrillerem?

Sem jest szczęśliwym mężem pięknej Anny i ojcem nad wyraz inteligentnej i sympatycznej Talii. Ich życie jest idealne, tworzą wspaniałą rodzinę. Wszystko zmienia się w chwili, gdy do ich domu przychodzi policja, która chce ich zawieźć na komisariat w celu przesłuchania świadków. Talia z Anną wsiadają do jednego samochodu, Sem do drugiego i od tego momentu zaczyna się ich koszmar. Okazuje się, że zostali wciągnięci w eksperyment Hellerta, szalonego lekarza. Na czym polega? Hellert daje Semowi wybór: jeśli zgodzi się na zamordowanie córki i żony puści go wolno. Jeśli nie, będzie bez znieczulenia pozbawiał go kończyn. Jak zachowa się główny bohater? Co będzie dla niego ważniejsze? Własne zdrowie, czy życie ukochanych osób? Jak poradzi sobie po zakończonym eksperymencie?

Tytułowy demontaż to nie tylko zniszczenie fizycznie jakie oferował Semowi Hellert. Bardziej dotkliwy jest demontaż psychiczny - najpierw dawanie nadziei, później jej odbieranie, trzymanie w ciągłej niepewności, wreszcie, już na krańcu wytrzymałości psychicznej "pacjenta", dawanie kolejnej iskierki nadziei. 

"Demontaż" objętościowo wynosi niewiele ponad 400 stron, ale czyta się ją długo. Niektóre momenty wciągają bardzo, bardzo mocno, inne to po prostu dłużyzny. Znacznie ciekawiej by było wydłużyć wątek Sema i Hellerta podczas początków eksperymentu, a skrócić sytuacje podczas pobytu w więzieniu. Dodatkowo, w gąszczu wątków łatwo jest się pogubić i czasami musiałam dłuższą chwilę analizować tekst, aby dowiedzieć się, o co tak naprawdę chodzi.

Na zdecydowany plus powieści jest dosyć rozbudowany opis przeżyć i kwestie psychologiczne związane z Semem. Szymon Chudyk bardzo dobrze i szczegółowo przedstawił postać tego bohatera, czyniąc jego cierpienie i to, co odczuwa czymś niesamowicie oczywistym. 

"Demontaż" Waszego życia nie zmieni. Może nie zachwycicie się lekturą, bo miejscami są dłużyzny, przez które ciężko przebrnąć. Z drugiej strony, moim zdaniem debiut pana Chudyka jest udany, fajny pomysł może nie został dopracowany idealnie, ale i tak będę wypatrywać tego nazwiska w zapowiedziach :)

Moja ocena: 7/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki
Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

14 komentarzy:

  1. to nie jest historia dla mnie - nie moje klimaty :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już o tej książce i pomysł na nią bardzo mi się podoba. Chętnie kiedyś po nią sięgnę! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł jest świetny, chociaż odrobinkę niewykorzystany :)

      Usuń
  3. Wygląda na pozycję mocną i interesującą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka zachęca, taka konkretna, ale jak ma nie zmienić mojego życia, to odpuszczę teraz, bo mam za długą listę:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha! Ale temat jaki! Ciekawe jak w końcu wyszło z tym eksperymentem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź na to znajdziesz w książce :D

      Usuń
  6. Bardzo oryginalna fabuła moim zdaniem i intrygująca, szkoda, że są dłużyzny, ale niewykluczone , że jak spotkam to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla dobrej historii warto przecierpieć dłużyzny :P

      Usuń
  7. Dziękuję za recenzję. Przeczytałem z przyjemnością.
    Szymon Chudyk

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja Panie Szymonie na pewno przeczytam z ciekawości i z zamiłowania do tej tematyki.
    Razem pracujemy, wczoraj dowiedziałem że książkę umieścił Pan w miejskiej bibliotece :)

    Pozdrawiam

    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń

Zostaw tutaj ślad swojej obecności, z chęcią przeczytam i odpowiem na Twój komentarz :). Coś Ci się nie podoba lub z czymś się nie zgadzasz? Napisz mi o tym. Anonimie, podpisz się