Autor: Mira Grant
Liczba stron: 492
Wydawnictwo: SQN
Żródło okładki: http://lubimyczytac.pl/
Moja opinia na temat tej książki początkowo miała być bardzo negatywna. Planowałam tę książkę zjechać najbardziej w historii bloga, bo ogromnie mnie nudziła i nie mogłam się wciągnąć. Na szczęście nie rzuciłam jej w kąt, tylko przemogłam niecałe 200 stron, a po nich autorka zaczęła rzucać prawdziwe bomby, a ja coraz bardziej byłam wgniatana w fotel. Wszystko nagle nabrało rozpędu, a ja jestem wciąż pod wrażeniem rewelacyjnej historii zaserwowanej nam przez Mirę Grant.
"Przegląd Końca Świata: Feed" opisuje świat, w którym nie ma już chorych na raka czy przeziębionych. Dzięki genialnemu lekarstwu udało się wyeliminować te choroby. Niestety, zamiast tego na Ziemi są zombie. Co prawda są wyspecjalizowane sprzęty, które wykrywają ich bliskość oraz błyskawicznie diagnozują zarażonych, aby nie byli zagrożeniem dla zdrowych. Co jeszcze zmieniło się w "przyszłości"? Głównym środkiem przekazu informacji są blogerzy. A jest co przekazywać, bo właśnie trwa kampania prezydencka, a trójka głównych bohaterów, wraz ze swoimi współpracownikami może z bliska przyglądać się jednemu z kandydatów. Jak można się łatwo domyślić ktoś będzie chciał mu zaszkodzić, a wskazówki odmierzające czas do wyborów nieubłaganie przyśpieszają czas wielkiego ataku... Więcej Wam nie zdradzę :)).
Georgia i Shaun Masonowie oraz Buffy to blogerzy, którzy otrzymują niezwykłą szansę: uczestniczenie i relacjonowanie kampanii wyborczej senatora Rymana. Jest to dla nich przepustka do podniesienia statystyk, zdobycia popularności i wspięcia się na szczyt. Relacje łączące Masonów są niezwykłe. Rodzeństwo, mimo mnóstwa sprzeczek jest nierozłączne, mają do siebie bezgraniczne zaufanie i bardzo się kochają. W rozmowach są często ironiczni (podobnie jak Buffy), ale nie da się ukryć zatroskania i ogromnej sympatii, jaką darzą siebie nawzajem. Każde z nich jest inne, wnosi do przyjaźni inne rzeczy, które zebrane razem tworzą wspaniałą całość.
Autorka, mimo zaplanowanej kontynuacji nie bała się popełnić kilku drastycznych zabiegów, nieodwracalnie skomplikowała życie bohaterów. I to było chyba najlepsze, bo potrafiła mnie zaskoczyć, a to jest klucz do sukcesu. Kreacje postaci zapadają w pamięć, od początku da się zorientować kto jest kim, ale niekoniecznie po czyjej stoi stronie.
"Przegląd Końca Świata: Feed" to thriller polityczny, w którym zombie stanowią tylko tło dla dramatycznych wydarzeń, intryg i spisków. Gdyby nie to, że początkowa część mocno mnie wynudziła, to byłabym zachwycona tą powieścią. Będę jednak zgodna ze swoim sumieniem i ocenię ją jako bardzo dobrą i polecę ją Wam z prośbą, abyście się nie poddawali i próbowali brnąć dalej. Zapewniam, że lektura okaże się jednak wartą uwagi :)
Moja ocena: 7,5/10
Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki
Fakt ten nie wpływa na moją ocenę