środa, 11 września 2013

Paweł Zuchniewicz - Prymas w Stoczku

Tytuł: Prymas w Stoczku
Autor: Paweł Zuchniewicz
Liczba stron: 270
Wydawnictwo: Promic
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/




Osoba Prymasa Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego od kilku lat nie jest mi obca. Regularnie (chociaż niestety bez większych osiągnięć :)) brałam udział w konkursach poświęconych jego osobie i epoce, w której przyszło mu żyć i stać na czele Kościoła w Polsce. Bardzo chętnie czytam o losach Wyszyńskiego, więc nic dziwnego, że ucieszyła mnie zapowiedź wydawnictwa odnośnie pozycji opisującej czas pobytu prymasa w Stoczku.

Paweł Zuchniewicz w swojej publikacji opierał się na raportach pisanych przez TW "Krystynę". Ich autorstwo przypisuje się księdzu Skorodeckiemu, współwięźniowi Wyszyńskiego, a Zuchniewicz przyjmuje, że ksiądz przyznał się prymasowi do donosów. Wszystkie zapisy opatrzone są datami, dzięki czemu łatwiej możemy umieścić dane wydarzenia w czasie. 

Mundurowi pilnujący więźniów, niedostarczanie listów, cenzura, podsłuchy i niedogodności, jakie doskwierały uwięzionym w Stoczku są bardzo dokładnie nakreślone. Jednocześnie, bardzo dobrze jest opisany stosunek prymasa do całej sytuacji: najważniejsze było dla niego, aby nie zostać wywiezionym poza granice Polski, aby rodzina nie miała przez jego stanowisko żadnych nieprzyjemności. Nie dał się złamać SB, bo wszystko postawił na wiarę i to ona dawała mu siłę. 

Ładne wydanie idealnie dopełnia się z treścią, ale to już żadna niespodzianka, że wydawnictwo stara się o to, aby książki zapewniały nie tylko ucztę duchową, ale i coś miłego dla oka. Warto zaznaczyć, że dzięki formie powieściowej historia Prymasa Wyszyńskiego łatwiej wpadnie nam w pamięć i na dłużej tam zostanie. Wszystkim zainteresowanym dziejami polskiego hierarchy powinna przypaść do gustu, bo nie ma tu suchych faktów tylko słowa, emocje, które towarzyszyły przetrzymywanym w Stoczku. 

Jeśli chodzi o mnie, to znacznie wolę taką formę biografii niż te tradycyjne. Bardzo bym chciała całą przeczytać całą serię książek o uwięzieniu kardynała. A "Prymasem w Stoczku" zarówno ja, jak i moja babcia jesteśmy zachwycone :).

Moja ocena: 9/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki



Fakt ten nie wpływa na moją ocenę