Autor: Clint Hill, Lisa McCubbin
Liczba stron: 406
Wydawnictwo: G+J
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/
Jackie Kennedy. Chyba nie ma wśród Was osoby, która nie słyszałaby o tej postaci. Za sprawą Clinta Hilla - agenta ochrony, który przez czas prezydentury jej męża pełnił funkcję osobistego ochroniarza Pierwszej Damy - mamy okazję poznać panią Kennedy od strony prywatnej. Nie jako bohaterkę zakłamanych brukowców, lecz jako normalną kobietę, żonę i matkę, która pragnęła prywatności, tak bardzo odbieranej przez żądnych sensacji fotoreporterów. Nie chciała wzbudzać sensacji, podczas każdego wyjścia na zakupy czy spaceru z dziećmi.
Clint Hill opisuje początki swojej kariery w roli ochroniarza Pierwszej Damy, co w pierwszych dniach wydawało mu się pewną degradacją. Dopiero poznanie pani Kennedy sprawiło, że znacznie zmienił o niej zdanie i obdarzył ją uwielbieniem i szacunkiem. Ona z kolei odwzajemniła mu się bezgranicznym zaufaniem, dzięki czemu bardzo się zaprzyjaźnili. W dalszych rozdziałach poznajemy bogate życie podróżnicze rodziny, a przedostatnia część, traktująca o śmierci syna pary prezydenckiej i zamachu na Johna F. Kennedy'ego była napisana w sposób niesamowicie osobisty. Te wydarzenia głęboko dotknęły Hilla, który właściwie wszystkie dni podporządkował tej rodzinie. Clint Hill, przy pomocy Lisy McCubbin opisuje swoją historię u boku Pierwszej Damy w sposób bardzo prosty, ale jednocześnie obrazowy i trafiający do czytelnika.
Ta lektura ma 400 stron, od których naprawdę nie da się oderwać, czego jestem świetnym przykładem. Dzieje tej rodziny mnie zafascynowały, więc szybko sięgnę po wspomnienia pani Kennedy, które czekają na swoją kolej. Chętnie skonfrontuję opisy różnych wydarzeń z punktu widzenia Pierwszej Damy oraz jej najbliższego agenta ochrony.
Jeśli chcecie przekonać się jaka pani Kennedy była naprawdę, co kochała, a czego się obawiała, jeśli ciekawi Was poruszająca relacja z pierwszych chwil po zamachu na prezydenta, to jest to książka dla Was. Historia jest opisana w emocjonujący i barwny sposób, a fotografie rodziny najważniejszej pary Ameryki dodają walorów tej pozycji.
Nie przesadzę, jeśli ocenię wspomnienia Clinta Hilla jako najlepszą pozycję tego typu, jaką kiedykolwiek czytałam. Miejsce w top 15 książkach roku również ma zapewnione, a przy takiej liczbie książek jaką czytam, jest to spore wyróżnienie, bo muszę dokonywać ostrej selekcji. Bardzo polecam :)
Moja ocena: 10/10
Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki