Autor: Stephan Talty
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 298
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/
"Ucieczka z krainy wiecznego śniegu" to opowieść o ucieczce Dalajlamy XIV z Tybetu do Indii. Od jej powodzenia zależała przyszłość buddyzmu. Poznajcie historię mnicha, który stał się symbolem wolności.
Równolegle z dziejami Dalajlamy Stephan Talty opisuje powstanie Tybetańczyków, współpracę walczących z CIA, strach zwykłych ludzi, którzy gotowali się na niemalże pewną śmierć. Przewaga liczebna Chin zmierzyła się ze stanowczym oporem Tybetu. Jak skończyła się ta walka, chyba łatwo się domyślić. Tysiące Tybetańczyków poniosło śmierć, ich małe państewko zostało wcielone Chin, a Dalajlama od kilkudziesięciu lat nie może bezpiecznie wrócić do Lhasy.
Zdecydowanie najbardziej podobało mi się podejście Tybetańczyków do swojej wiary. Byli gotowi oddać życie za to, w co wierzą, bronili Dalajlamy przed porwaniem, a później autentycznie się cieszyli, gdy okazało się, że ich przywódca był ocalony i bezpieczny.
Autor w bardzo ciekawy i przystępny sposób opisuje nie tylko ucieczkę Dalajlamy, ale również sytuację polityczną panującą pół wieku temu i współcześnie. Nie sposób jest się nudzić, bo pragniemy wiedzieć coraz więcej na temat Tybetu.
Polecam każdemu, nawet jeśli buddyzm nie leży w kręgu Waszych zainteresowań. Przeczytajcie o chłopcu, który z dnia na dzień stał się mężczyzną, zmuszonym do decydowania o przyszłości swojego narodu. Poznajcie historię człowieka, który mimo, że jest kimś wielkim, pozostał dobrym, skromnym, sympatycznym człowiekiem.
Moja ocena: 8,5/10
Powieść przeczytałam i zrecenzowałam dzięki
Fakt ten nie wpływa na moją obiektywność i ocenę