środa, 17 lipca 2013

Przemysław Borkowski - Hotel Zaświat

Tytuł: Hotel Zaświat
Autor: Przemysław Borkowski
Liczba stron: 311
Wydawnictwo: Oficynka
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/



O tym, że Kabaret Moralnego Niepokoju należy do moich ulubionych kabaretów wspominałam Wam niedawno, przy okazji recenzji wywiadu - rzeki z liderem, Robertem Górskim. Gdy tylko zobaczyłam zapowiedź kryminału napisanego przez Przemysława Borkowskiego, wiedziałam, że muszę się z tą książką zapoznać. Czy jako pisarz jest równie dobry jak w niezapomnianych skeczach? 

Krzysztof wraca do rodzinnej miejscowości, aby sprzedać dom, w którym mieszkał razem z rodzicami przez całe młodzieńcze życie. Przez większą część powieści bohater spaceruje po okolicy i pensjonacie, a w wolnych chwilach znajduje fragmenty ludzkiego ciała: "A pan co, kolekcjonuje takie rzeczy? Najpierw ręka, teraz ucho. Chce pan sobie złożyć własnego człowieczka?". Podczas spacerów spotyka mieszkańców, wspólnie dziwią się wielkimi zmianami jakie nastąpiły w ich życiu, przemianom we wsi, nowym sąsiadom. Drugim elementem łączącym spotkania z kolejnymi osobami jest stwierdzenie każdej z nich, że we wsi dzieje się coś złego. I tak cały czas.

Powiało niestety nudą. Wątek kryminalny pozostawił ogromny niedosyt. Zupełny brak napięcia. Akcja była poprzetykana kilkoma opowieściami, które niby były dobre i interesujące, ale raczej w zbiorze opowiadań, niż w tej historii, do której nic nie wniosły. 

Tego pana zdecydowanie bardziej lubię, cenię i szanuję jako kabareciarza, gdy mnie rozśmiesza, niż gdy próbuje tworzyć mój ulubiony gatunek literacki. Szkoda, bo zapowiadało się całkiem nieźle. Polecenia na okładce moim zdaniem nijak się mają do rzeczywistości, są znacznie przesadzone. Niestety, tej książki nie mogę zaliczyć do świetnych kryminałów, raczej mocno średnia obyczajówka z ledwo zarysowanym wątkiem kryminalnym.

Moja ocena: 3,5/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki

Fakt ten nie wpływa na moją ocenę