czwartek, 4 lipca 2013

Tyler Hamilton, Daniel Coyle - Wyścig tajemnic

Tytuł: Wyścig tajemnic
Autor: Tyler Hamilton, Daniel Coyle
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 316
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/


"Doszedłem do wniosku, że tak właśnie wygląda moja historia. To nie żaden pogodny, piękny mit o superbohaterze, który wygrywa wyścig za wyścigiem, lecz ludzka prawda, mówiąca o normalnym facecie, który starał się przetrwać w popieprzonym świecie i dał z siebie wszystko. Prawda o mężczyźnie, który się pogubił, ale przetrwał.

Właśnie taką historię chcę opowiadać. Pragnę ją głosić, bo wierzę, że pomoże całemu sportowi w jego rozwoju. Poza tym mam nadzieję, że i mnie pozwoli zrobić krok naprzód. Chcę ją przekazać tym, którzy myślą, że ci co brali, są źli i niereformowalni. Chcę ją opowiadać tym, którzy skupiają energię na prawdziwych celach: tworzą kulturę, która zabija doping w sporcie. Wreszcie: chcę się nią dzielić, ponieważ potrzebuję tego, by przeżyć". (s. 286)

Właśnie skończyłam lekturę książki, która została ogłoszona najlepszą sportową książką 2012 roku. Moim zdaniem zasługuje na miano naprawdę rewelacyjnej, bo jest brutalna, bo jest szczera, bo jest naprawdę odważnym wyznaniem Tylera Hamiltona.

"Wyścig tajemnic" jest w pewnym sensie spowiedzią Hamiltona. Do współpracy zaprosił Coyle'a, który postawił zasady, opierające się na braku tematów tabu i bezwzględnej szczerości. Tak rozpoczęło się tworzenie książki, trwające niecałe 2 lata. Przez ten czas więzi między autorami zacieśniły się do przyjacielskich, co prawdopodobnie przyczyniło się do jeszcze bardziej szczerych wyznań.

Tyler Hamilton opisuje swoją drogę do sławy, od samych początków udziału w mniejszych wyścigach kolarskich. Przedstawia wrażenie, jakie wywarł na nim Lance Armstrong, wspólna rywalizacja w drużynie Postalu i pierwsze sięgnięcie po nielegalne substancje. Można zapytać, dlaczego sięgnął po EPO, transfuzję i inne. Hamilton ujawnia brutalną prawdę: takie były wymogi bycia kimś w tym sporcie. Kluby wspomagały sportowców w tym procederze, podsuwały rozwiązania, zapewniały najlepszych lekarzy, którzy mieli czuwać nad tym, aby poziom hematokrytu nie przekroczył liczby 50 i nie spowodował dyskwalifikacji zawodnika. Wszystko było jedną wielką mistyfikacją. 

Widzisz kolarza, który wygrał, który dostaje medal lub puchar. Widzisz jego szczęście, dumę z tego, że stoi na podium. A co myśli naprawdę? A co jeśli obawia się, że zaraz dopadną go "testerzy", że będzie pierwszym w kolejności do zbadania, czy w organizmie są jakieś nielegalne substancje? A co jeśli rzeczywiście wygrał wyścig, bo był na dopingu? Tyler Hamilton zadaje nam wszystkim bardzo proste pytanie: "a co Ty byś zrobił na moim miejscu?".

"Wyścig tajemnic" to pozycja naprawdę godna polecenia, nie tylko dla zagorzałych fanów kolarstwa. Każdy z nas słyszał o głośnej aferze związanej z Armstrongiem, warto przeczytać teraz o motywach postępowania tego i innych kolarzy, dlaczego tak trudno było przyznać się do stosowania dopingu. Dla Hamiltona najtrudniejsze było wyjawienie prawdy rodzicom, których oszukiwał od samego początku, którym wmawiał, że gdy tylko otrzyma propozycję EPO, natychmiast się wycofa. Autor prowadzi nas również przez trudne realia życia po ujawnieniu, że stosował doping. Najpierw walka o przywrócenie dobrego imienia, brnięcie w kłamstwa, a następnie odsunięcie od sportu i depresja. W przypadku Hamiltona książka była niczym katharsis, zmieniła go i sprawiła, że poczuł się lepiej. Prawda go wyzwoliła.

Ta opinia jest chyba jedną z najbardziej chaotycznych od początków blogowania, ale myśli cały czas kłębią się w mojej głowie, zastanawiam się jak to było możliwe, że ulubieńcy tłumów, osoby cenione i szanowane zbudowały karierę wspomagając się dopingiem. Szokuje, ale z drugiej strony zachwyca jak wielką odwagą wykazał się Tyler Hamilton, który zdecydował się wszystko wyjawić i spowodował, że prawdę poznało znacznie więcej osób. Upadł mit Lance'a Armstronga, skończyła się zmowa milczenia.

Ta książka zasługuje na trafienie do szerszego grona odbiorców. Nawet jeśli nie jesteście zbytnimi pasjonatami kolarstwa, to myślę, że przeczytacie ją z zainteresowaniem. O to, żeby nie było nudno postarali się już obaj autorzy i wyszło im to naprawdę świetnie. 

Moja ocena: 9/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki


Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

14 komentarzy:

  1. Książka powinna cieszyć się dużą popularnością po tej słynnej aferze dopingowej :D Jeśli jest tak dobra jak piszesz, to chyba i ja ją przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię takie kontrowersyjne książki, więc dla mnie to była świetna lektura :).

      Usuń
  2. Pasjonatką kolarstwa nie jestem, ale lubię jeździć na rowerze, więc z czystej ciekawości sięgnę po tę ksiązkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również ostatnio bardzo polubiłam jazdę na rowerze :)

      Usuń
  3. Nie interesuję się sportem, więc do pozycji nie jestem przekonana, chociaż czytanie wyjawianych sekretów, o tym co jest tematem tabu może być interesujące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak czasami lubimy wszelkie ploteczki, sekrety z życia osób znanych z pierwszych stron gazet :)

      Usuń
  4. Ja od paru lat oglądam regularnie kolarstwo i mi szkoda Armstronga, bo stał się niejako kozłem ofiarnym :/ Pamiętam też sprawę Hamiltona - to że nie potrafił się przyznać przed rodzicami. Na dodatek obecnie nadal są wpadki z epo, co jest wręcz niezrozumiałe po tej aferze :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nic dziwnego, że afera kręciła się właśnie wokół Armstronga, gdyby nie odniósł tylu zwycięstw to pewnie wszystko rozeszłoby się po kościach. Bardzo, bardzo szkoda, że kolarze muszą stosować takie praktyki, żeby móc rywalizować o zwycięstwo

      Usuń
  5. Nigdy o tym nie słyszałam :) Ale bardzo lubię jeździć na rowerze :D

    OdpowiedzUsuń
  6. To raczej nie moja tematyka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę dużo faktów jest jednak, nie każdy lubi :)

      Usuń
  7. Uwielbiam jeździć na rowerze, więc może nad nią pomyślę.

    Zapraszam serdecznie do mnie na zabawę "Żyrafa Tosia z Czytelni". Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie, już biorę udział :)

      Usuń

Zostaw tutaj ślad swojej obecności, z chęcią przeczytam i odpowiem na Twój komentarz :). Coś Ci się nie podoba lub z czymś się nie zgadzasz? Napisz mi o tym. Anonimie, podpisz się