poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Bernard Cornwell - Zwiastun Burzy

Tytuł: Zwiastun Burzy
Autor: Bernard Cornwell
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Liczba stron: 591
Żródło okładki: http://lubimyczytac.pl/






Całkiem niedawno zaczęłam czytać "Ostatnie królestwo", pierwszą część cyklu "Wojny Wikingów". Była to naprawdę rewelacyjna lektura, o czym możecie się przekonać czytając moją recenzję. Dzisiaj nadszedł czas na drugi już tom, czyli "Zwiastun Burzy".

Duńczycy i Sasi nadal trwają w stanie wojny. Uthred, Sas wychowany przez duńskiego przywódcę, Ragnara nie potrafi opowiedzieć się po jednej ze stron. Z Duńczykami, a właściwie z potomkiem Ragnara wiąże go przyjaźń i pogaństwo, z kolei Alfredowi przysiągł wierność. Bohater jest również rozbity pomiędzy żonę Mildrith, którą zostawił przed wyruszeniem na wojnę, a Iseult, królową, która ma dar przepowiadania przyszłości. Bardzo szybko zostaje zerwany sojusz pomiędzy Duńczykami i Sasami, więc na brak bitew, lejącej się krwi i zabitych nie będziemy narzekać. 

Oj nadenerwował mnie Uthred w tej części :). Nie potrafił się zdecydować, czego tak naprawdę oczekuje od życia, oczywiście oprócz sławy, bogactwa i walki. Jego zachowanie wobec Mildrith i ich syna nie było godne podziwu, wolał zdradzać żonę i ją ignorować. Oczywiście miał momenty, w których zachowywał się jak bohater, w których walczył w imieniu króla Alfreda. Jest nieustraszony, odważny, gotowy nawet do oddania życia. Nie poddaje się bez walki, zawsze wychodzi przed szereg, jakby chciał dodać ducha walki swoim kompanom. 

Bardzo spodobała mi się postać Pyrliga, zdecydowanie zrównoważył swoim zachowaniem i uwagami resztę księży, którzy tylko się modlili i koniecznie chcieli nawracać Uthreda na wiarę chrześcijańską. Mam nadzieję, że w trzecim tomie Pyrling wysunie się na pierwszy plan, jeśli chodzi o bohaterów skupionych wobec Uthreda. 

Zazwyczaj nie zwracam dużej uwagi na okładki, ale muszę przyznać, że ta jest chyba najlepsza ze wszystkich 4 wydanych do tej pory książek. Jest w niej coś mrocznego i bez wątpienia oddaje klimat opowieści, która jest nieco bardziej zagadkowa i skomplikowana od "Ostatniego królestwa". 

Troszeczkę zirytował mnie fakt, że w jednym z przypisów, zamiast wyjaśnienia trudnego zwrotu było odesłanie do poprzedniego tomu. Jak czytelnik, podczas czytania blisko 600 stron książki ma sięgać do innej, o podobnej liczbie stron, aby poszukiwać jednego przypisu? Ok, może się czepiam, bo brak znajomości tego słowa nie przeszkodził mi w zrozumieniu tekstu, ale tak czy inaczej, nie lubię odsyłaczy do poprzednich części. 

Cornwell po raz kolejny mnie do siebie przekonał, po raz kolejny zachwycił rewelacyjnymi opisami i dopracowaniem szczegółów. Już nie mogę się doczekać, kiedy poznam dalsze losy Uthreda, jego przyjaciół oraz wrogów.

Moja ocena: 8/10

Powieść przeczytałam i zrecenzowałam dzięki


Fakt ten nie wpływa na moją obiektywność i ocenę