czwartek, 6 marca 2014

Anna Ficner - Ogonowska - Zgoda na szczęście

Tytuł: Zgoda na szczęście
Autor: Anna Ficner - Ogonowska
Liczba stron: 566
Wydawnictwo: Znak
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl



"Zgoda na szczęście" to ostatnia część trylogii o Hance, Mikołaju, Dominice i Przemku. Muszę przyznać, że o ile do przeczytania pierwszej części zbierałam się przez kilka miesięcy, to kolejne tomy były kwestią kilkunastu dni. Czy było warto?

Hanka i Mikołaj są już szczęśliwi, są razem. Wydaje się, że to, co dręczyło kobietę już minęło, że może zapomnieć o przeszłości. Musi jednak przeprowadzić ważną rozmowę z Dominiką i wyjawić jej prawdę o matce. Wydaje się to jednak trudne, Hanka nie potrafi znaleźć odpowiedniej okazji, gdyż Dominika zmaga się z problemami świeżo upieczonej żony, matki i synowej. Na szczęście pomaga jej niezawodna ciotka Anna. Powoli wszystkie wątki się rozwiązują i zmierzamy do szczęśliwego finału, w którym poznamy jaką niespodziankę dla Hanki (we współpracy z panią Irenką i Przemkiem) przygotował Mikołaj. 

Trochę za dużo w tej książce było "cudów", raz bohaterowie mieli mnóstwo problemów i zdecydowanie pod górę, za chwilę wszystko się sielankowo układało. Ale z drugiej strony, czy sięgając po książki pani Ficner - Ogonowskiej, to nie na takie optymistyczne rzeczy czekałam? Na to, żeby poczytać o tym, że po burzy zawsze przychodzi słońce? Że nie warto myśleć o przeszłości, trzeba skupiać się na tym co jest i co będzie?

Nie wiem dokładnie czy ta część trafiła po prostu na gorszy czas w moim życiu (nerwówkę sesyjną) czy rzeczywiście taka jest, bo kilkukrotnie wyciskała mi łzy z oczu. Coś mnie ściskało w gardle, emocjonalnie podchodziłam do losów bohaterów i problemów, jakich doświadczali. Lubię, bardzo lubię jak książka wywołuje we mnie emocje (poza złością), więc "Zgoda na szczęście" ma u mnie dużego plusa. Minus, i to duży za okładkę, która nijak mi nie pasuje do tej powieści. 

Ogólnie rzecz biorąc "Zgoda na szczęście" nie jest rozstaniem z bohaterami, bo autorka napisała jeszcze "Szczęście w cichą noc", czyli książkę wydaną specjalnie przed Bożym Narodzeniem. Jest to kontynuacja losów Hanki, Mikołaja i ich przyjaciół, ale praktycznie nie wnosi aż tak dużo do akcji. Moją opinię przeczytacie już niedługo :)

Moja ocena: 8/10

7 komentarzy:

  1. Książka, którą można znaleźć w Empiku i księgarni ;)
    Na pewno jej letnia okładka przyciąga spojrzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I znów pozycja nie z "mojej parafii" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym serdecznie zaprosić do udziału w moim autorskim czytelniczym wyzwaniu pt. KLUCZNIK.
    W skrócie - polega ono na czytaniu książek posiadających zaproponowane comiesięczne kluczniki, czyli hasła-klucze.
    Szczegóły tutaj: http://recenzjeami.blogspot.com/2014/03/wyzwanie-czytelnicze-klucznik.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylką tą część czytałam. Jak dla mnie pogodna, miejscami smutna opowieść, która mówi, że nie ma zamkniętej drogi do szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tylko pierwszy tom serii ,,...na szczęście" - taki ciepły, pogodny, miło się czytało, ale jakoś nie mam ochoty na kolejne tomy. Może innym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. okładka przyciąga, ale jak poczytałam u Ciebie o treści to sama nie wiem . Jakby cosik to i tak zerknę na I tom;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw tutaj ślad swojej obecności, z chęcią przeczytam i odpowiem na Twój komentarz :). Coś Ci się nie podoba lub z czymś się nie zgadzasz? Napisz mi o tym. Anonimie, podpisz się